Carpaccio z buraków na trzy sposoby

carpaccio z buraków

Buraccio, czyli carpaccio z buraków, przygotowuję raz na jakiś czas na kolację albo na jakieś małe przyjęcie. Do jego podania na imprezie trzeba mieć bardzo duży płaski talerz, bo tylko wtedy prezentuje się naprawdę ładnie. Buraki na carpaccio najlepiej byłoby upiec, ale można je też ugotować w skórkach (w szybkowarze będzie najszybciej), a nawet kupić już ugotowane w sklepie. Wiesz na pewno, że w wielu sklepach można kupić ugotowane buraki, zapakowane próżniowo. Taki półprodukt jest wielkim ułatwieniem, jeśli nie masz czasu piec albo gotować buraków, bo goście już stoją za progiem. Dlatego zawsze mam w domu paczkę gotowanych buraków, tak na wszelki wypadek. Dzięki temu mogę buraccio przygotować zawsze wtedy, gdy tylko najdzie mnie ochota, nawet zupełnie bez planu. Kontynuuj czytanie →

Drożdżówki z truskawkami

drożdżówki z truskawkami

Mieliśmy w planie wycieczkę rowerową i piknik nad jeziorem, upiekłam więc drożdżówki z truskawkami. Delikatne, puchate ciasto posmarowałam masą twarogową i posypałam ostatnimi truskawkami z ogródka. Te dodatki sprawiły, że drożdżówki nie stały się suchymi bułami, ale były lekko wilgotne, soczyste i smaczne. A dlaczego powstały drożdżówki z truskawkami, a nie zwyczajny placek drożdżowy? Pewnie dlatego, że drożdżówka ma postać jednoosobową. To jest pojedyncze ciastko, które trzyma formę, nie kruszy się i nie trzeba go kroić nożem. Uznałam więc, że drożdżówki będą na pikniku lepsze niż kawałki placka. I tylko jednego nie przewidziałam - że moje drożdżówki wyrosną tak bardzo, że aż zleją się z sobą w jedną płaszczyznę. Więc do ich podzielenia musiałam użyć noża, lecz gdyby tak mieć większą blaszkę, to każde ciastko byłoby osobnym bytem. Ale i tak wyszły mi pyszne drożdżówki, które nad jeziorem, z kawą z termosu, smakowały bajecznie! Kontynuuj czytanie →

Truskawiaczek

truskawiaczek

Nazwę "truskawiaczek" wymyśliłam na określenie surowego kompotu z truskawek z dodatkiem alkoholu. To nie jest nalewka ani likier, tylko taki właśnie kompot, przygotowany bez pasteryzacji, bez gotowania i utrwalany dodatkiem spirytusu. Nie można użyć słabszego alkoholu, bo wówczas zmienią się proporcje i truskawiaczek się nie uda. I albo będzie za mało słodki, albo się zepsuje, bo będzie zawierał za mało alkoholu. Wprawdzie ten "kompocik" nadaje się tylko dla dorosłych i tylko na okazje wyjątkowe, zakrapiane alkoholem, ale za to owoce zakonserwowane tym sposobem pozostają surowe i nie tracą walorów wrażliwych na działanie wysokiej temperatury. I można użyć drobnych owoców, które coraz liczniej pojawiają się na krzaczkach wraz z upływem sezonu. Czyli takich, które już nie nadają się na wystawę, lecz są pełne smaku i słodyczy. Spróbuj, to się naprawdę bardzo przyjemnie zjada w środku zimy! Kontynuuj czytanie →