Krem z cukinii z mlekiem kokosowym

krem z cukinii z mlekiem kokosowym

Krem z cukinii z mlekiem kokosowym to kolejna zupa z cukinii, którą opisuję na blogu. Lubię urozmaicenie! A wszystko po to, żeby cukinia nie stała się nudna, żebyśmy wciąż mieli na nią ochotę, bo jest. Po prostu jest w ogrodzie, w różnych odmianach, kolorach, wielkościach i w dodatku zupełnie za darmo. Uwielbiam cukinię za jej wszechstronność i niezwykłą elastyczność, ale gdybym wciąż przyrządzała ją tak samo, to szybko by się nam znudziła. No i dlatego dziś ugotowałam całkiem nową zupę. Z mlekiem kokosowym i przyprawami w stylu azjatyckim ta zupa-krem smakuje niezwykle świeżo i odrobinę egzotycznie. Warto spróbować! Kontynuuj czytanie →

Krem z cukinii i ziemniaków

krem z cukinii i ziemniaków

Krem z cukinii i ziemniaków to nic innego, jak pyszna, kremowa zupa. To jest idealne danie na lato, gdy w ogrodach i na straganach króluje Pani Cukinia. Prawie wszyscy robią z niej niby-leczo, a przecież to jest tak uniwersalne warzywo, że pomysłom na jego przygotowanie nie ma końca. Dziś więc przedstawiam coś nowego, czyli prostą zupę krem z cukinii z ziemniakami i marchewką. Można ją jeść na gorąco i po lekkim przestudzeniu, obie wersje są pyszne. Następnym razem chyba wypróbuję ten krem po schłodzeniu w lodówce. Zupa nie jest tłusta, więc powinno się ją łatwo jeść w postaci chłodnika, ale jeszcze tej wersji nie próbowałam. Jak spróbuję, to na pewno dopiszę tu jakieś wnioski i wrażenia. Kontynuuj czytanie →

Szybka zupa z cukinii

szybka zupa z cukinii

Skoro szybka zupa z cukinii, to i szybki, krótki wpis. Bez zbędnych opowieści, bez wydziwiania. Taką zupę jadamy przez cały sezon cukinii obficie owocującej w ogrodzie. Bo z cukinią jest tak, że jak zasiejesz za mało - to krzaczki się męczą, słabo owocują, cukinie niejednokrotnie gniją już na krzaku. Ale jak tylko zasiejesz więcej - co i rusz masz wysyp mniejszych i większych owoców. Rozdajesz je wszystkim chętnym, na prawo i na lewo - rodzina, znajomi, sąsiedzi, przyjaciele, a nawet zupełnie obcy ludzie - na przykład przechodzący obok naszej bramy w celu odbycia spaceru po lesie. Obdarowujemy wszystkich chętnych. Warunek jest jeden - muszą być naprawdę chętni! Bo my nie bierzemy za nasze cukinie pieniędzy, ale są to warzywa zdrowe, ekologiczne, wyhodowane z miłością i kosztem sporego nakładu pracy - więc nie chcemy, by trafiły w ręce kogoś, kto ich nie doceni. I je zmarnuje, wyrzuci - bo brak mu pomysłu na przyrządzenie. O nie! Kontynuuj czytanie →