Ocet z jasnoty purpurowej

ocet i nalewka z jasnoty purpurowej

Ocet z jasnoty purpurowej, czyli ocet jasnotowy, nastawiłam przy okazji zalewania kwitnącego ziela jasnoty gorącym alkoholem, co opisałam tutaj. Minęły dwa tygodnie. Gotowy intrakt odcedziłam od ziela i przefiltrowałam, a jak wygląda gotowa nalewka, pokazuję na zdjęciach poniżej. Dzisiejszy wpis jest jednak poświęcony wykonaniu octu jasnotowego, który po dwóch tygodniach od nastawienia prezentuje się tak (nalewkę też widać na zdjęciu): Kontynuuj czytanie →

Chleb z pokrzywą

Już dawno obiecałam sobie, że upiekę chleb z pokrzywą. Wspomniałam nawet o chlebie przy okazji wymieniania praktycznych zastosowań tego ziela. Wtedy nie zdążyłam go upiec i tak jakoś odwlekało się to w czasie, aż wreszcie minął rok. Kiedyś przecież musiałam spełnić daną obietnicę i oto stało się - upiekłam chleb z pokrzywą. Zastanawiałam się, jaki to powinien być chleb. Z jakim pieczywem pokrzywa będzie się dobrze komponować? Założyłam sobie, że to musi być bardzo prosty przepis, żeby każdy mógł upiec chlebek w domu i żeby zawsze się udał. No i żeby nie zajął zbyt wiele czasu, bo potrzebne nam było pieczywo na kolację, więc zakwasowiec odpadał w przedbiegach. Wybrałam wielokrotnie przetestowany przez nas chleb orkiszowy, do którego tym razem po prostu postanowiłam dodać pokrzywę. Kontynuuj czytanie →

Krem stokrotkowy i balsam na dodatek

Zrobiłam zapowiadany ostatnio krem stokrotkowy - prezent na Dzień Matki. W tym celu zrywałam stokrotki i robiłam olejowy macerat przyspieszoną metodą - koniecznie chciałam zdążyć na dziś. No i wczorajszy wieczór poświęciłam na domowe laboratorium, więc jest - krem stokrotkowy. Płynąc na fali natchnienia dodatkowo zrobiłam jeszcze i balsam, który można nakładać na usta, na miejsca ukąszone przez owady, na drobne stłuczenia - korzystając z przeciwobrzękowego działania stokrotki. Bardzo jestem ciekawa, jak się sprawdzą oba kosmetyki w pielęgnacji skóry kochanych starszych pań. Ja zaaplikowałam sobie wczoraj na skórę twarzy, również na tę wokół oczu oraz balsam na usta. Przyznam, że moja paszcza jest dziś bardzo zadowolona! Kontynuuj czytanie →

Macerat stokrotkowy

W ogrodzie naszych ulubionych sąsiadów rosną wielkie połacie dzikich stokrotek, postanowiłam więc narwać trochę kwiatków na macerat stokrotkowy. Już dawno miałam zamiar go zrobić, ale wciąż coś stawało na przeszkodzie. A to znalezione na śródpolnej drodze stokrotki zostały dzień wcześniej opryskane jakimś środkiem chemicznym, którym o tej porze roku traktuje się uprawy zbóż. Uważaj na to zagrożenie, zwykle nie zdajemy sobie sprawy z tego, że ktoś nam opryskał "nasze ziółka". Takich chemicznych stokrotek nie chciałam. Innym razem sąsiad - nie wiedząc, że chcę zebrać kwiatki - właśnie skosił trawnik razem ze stokrotkami. Jak pech, to pech! I tak minęły dwa lata bez maceratu, aż wreszcie się udało. Kontynuuj czytanie →

Maj w ogrodzie i okolicy

maj w ogrodzie

Maj w ogrodzie jest wyjątkowo urodziwym miesiącem. I pracowitym! Rośliny kwitną, albo ich pączki kwiatowe niosą obietnicę nadchodzącego piękna. Wiele z nich odurza zapachem. A my przygotowujemy wiele preparatów ziołowych - leczniczych, spożywczych i kosmetycznych. Tymczasem pracowite owady zapylają kwiaty i zbierają nektar na miód.

Pachniesz, pachniesz, śliczny maju,
Sypiesz kwieciem w całym kraju.
Sypiesz kwieciem z grusz, jabłoni,
Skowroneczkiem w polu dzwonisz... Kontynuuj czytanie →