Zupa ryżowa na młodej włoszczyźnie

zupa ryżowa na młodej włoszczyźnie

W czerwcu i lipcu nie ma niczego łatwiejszego do ugotowania, niż zupa ryżowa na młodej włoszczyźnie. Dlaczego w czerwcu i w lipcu? Bo tylko wtedy można kupić lub zebrać w ogrodzie młodą włoszczyznę, która ma smak i aromat jedyny w swoim rodzaju. Ryżanka, bo i tak bywa nazywana ta zupa, jest smaczna, lekkostrawna i bezglutenowa. Odpowiednia dla osób na diecie zwanej lekkostrawną, rekonwalescentów i całkiem małych dzieci. No i oczywiście dla wszystkich pozostałych, można tylko bardziej wyraziście ją przyprawić, choć ja uważam, że smak młodych warzyw wystarcza tu w zupełności. I w dodatku zupa ryżowa jest tak szybka do przygotowania, że nawet się nie spostrzeżesz, a wszystko gotuje się w jednym garnku. Najwięcej czasu zajmuje wyszorowanie i pokrojenie włoszczyzny, bo cała reszta już robi się sama. Kontynuuj czytanie →

Ryż ze szpinakiem po grecku, czyli spanakorizo

grecki ryż ze szpinakiem

Mając dużo świeżego szpinaku, postanowiłam ugotować coś nowego i w ten sposób powstał nadspodziewanie smaczny grecki ryż ze szpinakiem. W języku oryginału nazywa się spanakorizo (Σπανακόρυζο), a podobne danie spotkamy również w kuchni tureckiej (ispanak yemegi). Niektórzy twierdzą, że jest to grecka odpowiedź na włoskie risotto, ale myślę, że tak naprawdę oba dania powstały niezależnie od siebie, w pradawnych czasach. Grecki ryż ze szpinakiem można podawać jako samodzielne, lekkie danie albo jako dodatek do mięsa lub ryby. W podstawowej wersji spanakorizo jest wegańskim daniem, ale często bywa podawane z fetą i wówczas traci ten walor. Choć nadal pozostaje idealnym wegetariańskim obiadem, kolacją, a czasem i śniadaniem. Najlepiej smakuje od razu po przygotowaniu, gdy ryż ze szpinakiem jest gorący i świeży. Ale jada się go również po wystudzeniu, zwłaszcza na kolację lub na śniadanie następnego ranka. Kontynuuj czytanie →

Zielona sałatka z groszkiem i dressingiem maślankowym ranczo

zielona sałatka z groszkiem i dressingiem maślankowym ranczo

Polubiliśmy sos maślankowy z przyprawą ranczo, więc na naszym stole wielkanocnym pojawiła się zielona sałatka z groszkiem i fasolką szparagową, przyprawiona tym właśnie sosem. W wyglądzie zielona i bardzo wiosenna, choć większość składników nie jest jeszcze dostępna o tej porze roku. Więc musiałam użyć mrożonek, a nie warzyw z ogródka. Przepis wyszperałam na stronie Davida Lebovitza, którego obserwuję od dawna, mam nawet kilka książek jego autorstwa. Zaczęłam kilkanaście lat temu od zakupu pozycji pt. "Słodkie życie w Paryżu" i stałam się wierną wielbicielką autora. Niestety, nie czytam po angielsku, więc mogę liczyć tylko na polskie tłumaczenia książek, ale z radością korzystam z wpisów zamieszczanych przez Davida w Internecie. I tym sposobem natrafiłam na zieloną sałatkę z dressingiem ranczo. Kontynuuj czytanie →

Babka z ricottą

babka z ricottą

Moja babka z ricottą powstała na wzór tradycyjnych sycylijskich babek, pieczonych zarówno od święta, jak i w sytuacji nagłej wizyty gości w zwykły dzień. Jest niezwykle prosta do przygotowania, więc postanowiłam ją upiec, mimo pewnych obaw. Jak już parę razy wspominałam, nie jestem wielką miłośniczką babek. Mogę nawet powiedzieć, że ich nie lubię, z wyjątkiem świątecznej baby drożdżowej. Jednak nowy przepis skusił mnie dodatkiem ricotty, pomyślałam bowiem, że babka będzie przyjemnie wilgotna. Kontynuuj czytanie →

Naleśniki po florencku

naleśniki po florencku

W ramach wyjadania resztek szpinaku z zamrażarki postanowiłam tym razem  przygotować naleśniki po florencku. Bo nowy szpinak już rośnie, choć trochę później niż w ubiegłym roku, ale jednak trzeba mu zrobić miejsce do przechowywania. Kuchnię włoską uwielbiamy, a naleśniki po florencku to jest klasyka. Danie, którego koniecznie trzeba spróbować. Przygotowanie wydaje się pracochłonne, ale można rozłożyć je na dwa dni, czyli jednego dnia usmażyć naleśniki i przygotować szpinak do rozmrożenia. Oczywiście, jeśli używa się mrożonego, a nie świeżego szpinaku. Następnego dnia można łatwo złożyć danie, zapiec je i podać tę smakowitość. Zielony kolor nadzienia sprawia, że naleśniki ze szpinakiem pasują nawet na wielkanocny obiad, ponieważ jest to słynne i eleganckie danie. Pozwoli nam się przenieść w wyobraźni do pięknej Florencji, a któżby nie chciał tam być? Kontynuuj czytanie →