Truskawiaczek

truskawiaczek

Nazwę "truskawiaczek" wymyśliłam na określenie surowego kompotu z truskawek z dodatkiem alkoholu. To nie jest nalewka ani likier, tylko taki właśnie kompot, przygotowany bez pasteryzacji, bez gotowania i utrwalany dodatkiem spirytusu. Nie można użyć słabszego alkoholu, bo wówczas zmienią się proporcje i truskawiaczek się nie uda. I albo będzie za mało słodki, albo się zepsuje, bo będzie zawierał za mało alkoholu. Wprawdzie ten "kompocik" nadaje się tylko dla dorosłych i tylko na okazje wyjątkowe, zakrapiane alkoholem, ale za to owoce zakonserwowane tym sposobem pozostają surowe i nie tracą walorów wrażliwych na działanie wysokiej temperatury. I można użyć drobnych owoców, które coraz liczniej pojawiają się na krzaczkach wraz z upływem sezonu. Czyli takich, które już nie nadają się na wystawę, lecz są pełne smaku i słodyczy. Spróbuj, to się naprawdę bardzo przyjemnie zjada w środku zimy! Kontynuuj czytanie →

Domowy Kubuś marchewkowo-truskawkowy

domowy Kubuś marchewkowo-truskawkowy

Mając sporo pysznych i słodkich truskawek, postanowiłam przygotować coś a'la domowy Kubuś marchewkowo-truskawkowy. Niemal każdej jesieni przygotowuję wersję dyniową i czasem też z dodatkiem bananów, pomarańczy lub mango, a po przepis zajrzyj tutaj. Ale teraz mamy czas na truskawki, więc powstaje dziś pyszny Kubuś truskawkowy. Na początku był eksperymentem, ale po spróbowaniu mogę Ci go polecić. Można użyć młodej marchwi, ale zeszłoroczna też da radę, jeśli była dobrze przechowywana, np. w kopcu. Jabłka mogą być dowolne, więc użyj takich, jakie masz. I jeszcze truskawki, których teraz wszędzie jest pełno. Nie ma wymówki, więc do dzieła! Kontynuuj czytanie →

Mrożenie zapasów - szpinak

szpinak mrożony

Mrożenie zapasów nie jest częste w mojej kuchni, ale są takie surowce, które trudno jest zakonserwować w inny sposób. Szpinak z pewnością należy do tej kategorii, więc wiosną i jesienią zdarza mi się mrozić szpinak. To nie jest trudne, ale wymaga trochę wysiłku i koordynacji, a mrożony szpinak z własnej uprawy jest nieocenionym produktem w zimie. Więc go mrożę, choć raczej nie przepadam za mrożeniem żywności. Kontynuuj czytanie →

Syrop z kwiatami mniszka do herbaty i lemoniady

syrop z kwiatami mniszka

Syrop z kwiatami mniszka lekarskiego przygotowałam pod wpływem pewnego filmiku, do którego link znajdziesz na końcu wpisu. Bardzo lubię oglądać filmy z tego kanału, ponieważ działają niezwykle kojąco i relaksują mnie. Szczególnie te z pierwszego roku czy dwóch, bo potem coraz bardziej widać reżyserię, komercję i działanie pod publikę. Ale i dziś uważam, że warto czasem obejrzeć nowe filmy dla odskoczni, rozrywki, wyciszenia i inspiracji. I właśnie w wyniku inspiracji postanowiłam przygotować syrop z kwiatami mniszka, który będę dodawać do herbaty, polewać nim desery albo używać jako smaczną bazę domowej lemoniady. Można nim też dosłodzić koktajl. Kontynuuj czytanie →

Chrzan tarty domowej roboty

chrzan tarty

W tym roku na Wielkanoc przygotowałam chrzan tarty, po raz pierwszy samodzielnie. Od bardzo dawna jestem bowiem rozczarowana zawartością dostępnych w handlu słoików z chrzanem. Doszłam do wniosku, że zrobienie chrzanu w domu nie może być trudne, jeśli pominąć łzy wylane podczas jego tarcia. A że zamiast tarki można użyć blendera, Speedcooka albo Termomixu, to powinno jeszcze ułatwić całą robotę. I tylko trzeba bardzo uważać przy otwieraniu urządzenia, bo uderzenie zapachu w nozdrza naprawdę może powalić niedźwiedzia! Ja starałam się nie zaciągać, a mimo to olejki eteryczne chrzanu przeczyściły mi nos, zatoki, gardło i nawet uszy, a łzy pociekły same, poza kontrolą mojej silnej woli 😀 Ale było warto, domowy chrzan tarty jest aromatyczny i mocny w smaku, czyli taki, jak lubię. Kontynuuj czytanie →