Congee z kaszy jaglanej i koktajl jagodowy

congee z kaszy jaglanej

Najpierw ugotowałam congee z kaszy jaglanej. No bo wiesz - wiosna, oczyszczanie, odkwaszanie organizmu i tak dalej. O tym, że kasza jaglana jest bardzo dobrym źródłem organicznego krzemu (klik), a przy tym działa zasadotwórczo, pewnie wszyscy już wiedzą. A nawet jeśli nie - to właśnie dowiadują się z tego wpisu. Tymczasem tradycyjnie congee gotuje się z ryżu, a nie z kaszy jaglanej. Ale cóż to takiego jest congee? Jak działa, do czego służy? Czy to się je? A jeśli tak - to po co? Kontynuuj czytanie →

Fakes - najlepsza zupa z zielonej soczewicy

fakes

Przedstawiona dzisiaj zupa z zielonej soczewicy należy do moich ulubionych potraw na chłodną porę roku. Gotuję ją na obiady i czasem na kolacje, nawet po powrocie ze spacerów i jakichś dłuższych wypraw, bo to bardzo proste danie. Wszystkie jej składniki zawsze mam pod ręką. Zielona soczewica? Marchew, cebula i czosnek? Krojone pomidory w słoikach, ewentualnie w puszkach? Wszystko to jest w naszej lodówce i w spiżarni Jesień, zima, wczesna wiosna - dzisiejsza zupa jest doskonała na każdą z chłodnych pór roku , a w dodatku bardzo szybko się ją gotuje. Fakes ma grecki rodowód. Bez niej podobno trudno sobie wyobrazić tamtejszą kuchnię, bo to jedno z podstawowych dań. Latem jej nie jadamy, ale zimą jest naprawdę wyśmienita, pyszna i rozgrzewająca. Mistrzostwo świata! Zimą jadamy sporo różnych strączków. Niedawno pokazywałam Wam indyjski sambar - naszą ulubioną zupę z czerwonej soczewicy, a dziś czas na zupę z soczewicy zielonej. Jesteście gotowi? Kontynuuj czytanie →

Sambar indyjski z czerwonej soczewicy

sambar

Przed kilku laty wyszperałam w internecie przepis na najlepszy w świecie sambar indyjski z czerwonej soczewicy. Strona, na której go znalazłam, już nie istnieje, a szkoda. Było tam wiele inspirujących pomysłów, głównie kulinarnych. Na szczęście zapisałam sobie recepturę, bo danie jest tak smaczne, że gotowałam je już wiele, wiele razy. Cóż to takiego, ten sambar? Wikipedia informuje, że jest to danie kuchni południowoindyjskiej, rodzaj zupy na bazie soczewicy i często miąższu z owoców tamaryndowca z dodatkiem kompozycji przypraw. W zależności od tradycji rodzinnych składniki, a zatem i smak, mogą się znacznie różnić. Zapewniam, że mój sambar indyjski przyrządza się bardzo szybko, a przy tym nie zawiera (poza charakterystyczną przyprawą) dziwnych czy trudno dostępnych składników. I jest przepyszny, tylko może trochę niefotogeniczny 🙂 Kontynuuj czytanie →

Gruzińskie ciasto z czerwonej fasoli

gruzińskie ciasto z czerwonej fasoli

Na swoje imieniny (w lutym) upiekłam zaskakujące gości ciasto z czerwonej fasoli. Wszystkim smakowało, ale nikt nie zgadł, z czego ono jest, nawet zawodowy cukiernik! Skąd pomysł na takie dziwne ciasto? Nie wspominałam Wam o tym wcześniej, ale w styczniu wzięłam udział w warsztatach kuchni gruzińskiej, organizowanych przez Vega Mundi. Bawiłam się wspaniale, przyrządziłam wspólnie z innymi uczestnikami kilka różnych potraw. Podjadłam smacznie i popiłam winem, niestety - nie gruzińskim. Ale to, które piłam, na szczęście komponowało się z kuchnią gruzińską doskonale. Na deser i zakończenie warsztatów zjedliśmy świeżo upieczone gruzińskie ciasto z czerwonej fasoli. Było tak zaskakująco smaczne, że postanowiłam upiec je w domu przy najbliższej okazji. I tak właśnie doszło do częstowania imieninowych gości tym dziwnym ciastem. Kontynuuj czytanie →

Pieczona fasola jak z Bistro Sanguszko

pieczona fasola

Pieczona fasola była najczęściej  przez nas zamawianym daniem w Bistro Sanguszko w naszym mieście powiatowym. Mieszkańcy powiatu z pewnością przechowują to miejsce w najmilszych zakamarkach pamięci, ale teraz możemy sobie tylko powspominać swojski i pełen smakowitości mały bar. Bardzo sympatyczni właściciele przenieśli się do większego budynku, tworząc nowy, przyjazny Gościniec Sanguszko z niezłą restauracją i kilkoma pokojami dla przyjezdnych gości. Kuchnia i obsługa są tam bez zarzutu. My jednak kochaliśmy poprzednie, skromne bistro. Restauracja już nas tak nie przyciąga... Wprawdzie wciąż podawana jest tam pyszna bałkańska pieczona fasola, ale klimat swojskiego bistro odpowiadał nam znacznie bardziej. Kontynuuj czytanie →