Kefir z grzybka tybetańskiego i co dalej

chłodnik

Znów od paru tygodni robię kefir z grzybka tybetańskiego - świeże kultury przywiozłam ze zlotu, podobnie jak kryształy kefiru wodnego. Tamte przetwarzają wodę z cukrem, umożliwiając mi przez całe lato produkcję pysznych, musujących owocowych lemoniad probiotycznych. Tymczasem grzybek tybetański przetwarza mleko, zamieniając je w kefir. Najlepsze do tego celu jest oczywiście świeże, surowe mleko (u mnie jest to mleko kozie), ale pasteryzowane ze sklepu też może być, a nawet UHT ostatecznie daje radę. Może to być także mleko roślinne, co z pewnością ucieszy wegan - najsmaczniejszy wegański kefir otrzymałam jak dotąd z mleka kokosowego. Po prostu - grzybek tybetański jest bardzo mocną i odporną kulturą. Kontynuuj czytanie →

Domowy jogurt krok po kroku

domowy jogurt krok po kroku

Robię dziś domowy jogurt. Mam ułatwione zadanie, ponieważ dawno temu kupiłam jogurtownicę, podobną trochę do tej współczesnej. Dziś mój sprzęt ma wprawdzie nieco archaiczny wygląd, ale przecież funkcjonalność jest najważniejsza! Dlaczego robię domowy jogurt? Na przykład dlatego, że jogurt jest łatwiej przyswajalny, niż słodkie mleko. Ale dlaczego właściwie domowy? Kontynuuj czytanie →