Lilak w cukrze lub miodzie

lilak w cukrze

Z dokładnie wyskubanych kwiatków, które pokazałam w poprzednim wpisie, powstał lilak w cukrze i w miodzie. Dwa pachnące smakołyki, przygotowaniu których przyświecała głównie idea zatrzymania na dłuższy czas pięknej woni. Bo chyba każdy przyzna, że majowe bzy pachną wyjątkowo upojnie! Lilak w cukrze po pewnym czasie zmieni się w słodki syrop, który można odcedzić, ale też można używać go razem z kwiatkami. Nie każdemu te kwiatki smakują, więc nie trzeba ich jeść, odcedzone można użyć np. do lemoniady. Sam syrop zaś jest słodki i pachnący. Kontynuuj czytanie →

Lilak - pachnący bez w preparacie kosmetycznym

lilak - pachnący bez

Lilak, pachnący bez - przygotowanie kosmetycznego maceratu z niego podpatrzyłam kiedyś u Krysi (tutaj). A że mam piękne kiście wonnego bzu, to robię preparat w tym roku. Roboty jest przy tym niewiele, a macerat z lilaka oferuje całkiem zacne właściwości. Myślę więc, że taka łatwa przedmieszka z pewnością przyda się podczas komponowania domowych kosmetyków. Kontynuuj czytanie →

Syrop z bzu lilaka

syrop z bzu lilaka

Ostatnio przygotowałam syrop z bzu (lilaka). Uwielbiam bowiem upojny, lecz ulotny zapach kwiatów bzu, postanowiłam więc zatrzymać go na nieco dłużej. Na zdjęciach widać zapewne, że są to kwiaty lilaka (Syringa vulgaris), a nie prawdziwego bzu, ale pod taką właśnie bzową nazwą funkcjonują powszechnie i do końca świata nikt tego nie zmieni. Zapraszam zatem na syrop z bzu - lilaka 🙂 Kontynuuj czytanie →

Wiosenne kwiaty na herbatkę

wiosenne kwiaty na herbatkę

Nie każdy wie, że niektóre wiosenne kwiaty można zebrać i zaparzyć z nich herbatkę. Kwiaty mogą być zaparzane na świeżo, tuż po zebraniu. Można je też suszyć w zacienionym miejscu, aby później dodawać do mieszanek herbacianych. No i wreszcie można je utleniać, a przynajmniej można to zrobić z większością wiosennych surowców. Różne utleniane herbatki, dawniej nazywane fermentowanymi, znajdziesz w dalszej części wpisu. A ja poszłam któregoś kwietniowego dnia do ogrodu i zebrałam to, co akurat kwitło najobficiej i wyglądało najpiękniej. Tym sposobem w moim koszyczku znalazły się kwiaty forsycji, fiołka wonnego, porzeczki krwistej i ałyczy oraz mirabelki. Pięknie wyglądają, prawda? Kontynuuj czytanie →