Patisony kiszone

patisony kiszone

W tym roku mam okazję przetestować patisony kiszone i małosolne. A to dlatego, że posadziliśmy kilka roślin, których od wielu już lat nie uprawiałam, ponieważ wystarczały mi cukinie, dynie i ogórki. Ale wiosną coś mnie naszło i kupiłam nasionka kilku barwnych odmian patisonów. Chciałam bowiem po latach wypróbować przepisy z ich owocami w roli głównej. Żółta odmiana męczy się niemiłosiernie, często podgryzana przez ślimaki, więc machnęłam ręką na żółte patisony. Ale mam jeszcze zielone i jasne, kremowo-zielone, prawie białe. I zamierzam robić z nich marynaty i kiszonki. Miałam nadzieję na nieco większe urozmaicenie kolorystyczne w słoikach, ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Przygotowując patisony kiszone dodałam kilka pasków czerwonej papryki, żeby kiszonka ładnie wyglądała w słoiku. Zamiast papryki można użyć kilku jadalnych kwiatów - aksamitki, cynii, ogórecznika czy nagietka i też będzie to pięknie wyglądać. Kontynuuj czytanie →

Jabłkowo-orzechowy

jabłkowo-orzechowy

Na dworze deszczowo, zimno i ponuro, zmiksowałam więc nieco bardziej odżywczy koktajl, czyli jabłkowo-orzechowy. Nasza papierówka nie ma wprawdzie zbyt wielu owoców w tym roku, ale na moje koktajle wystarczy. Kompoty mam jeszcze z ubiegłego lata, ponieważ mając stare drzewa jestem przyzwyczajona do tego, że co drugi rok trzeba robić dużo większe zapasy. Akceptuję to i się nie buntuję ani nie martwię. Bo taka jest natura 🙂 Kontynuuj czytanie →

Fasolka szparagowa marynowana w oliwie z czosnkiem

fasolka szparagowa marynowana

Jak coś jest z czosnkiem i oliwą, to już na pewno będzie smakować mojemu mężowi, więc fasolka szparagowa marynowana też. Smakuje, i to bardzo! Pomysł na tę fasolkę podpatrzyłam kiedyś w szamotulskim Bistro Sanguszko, dziś już niestety nie działającym. Chodziliśmy tam na przepyszną pieczoną fasolę i na kulinarne pogaduszki. Uwielbiałam rozmawiać z właścicielem, który miał naprawdę mnóstwo wspaniałych pomysłów. Któregoś dnia, gdy czekaliśmy na zamówioną fasolę, która piekła się w piecu, szef dał mi do spróbowania fenomenalną fasolkę szparagową. Z pozoru zwykłą żółtą fasolkę, ale jej smak w tamtym czasie był dla mnie zaskoczeniem. Dowiedziałam się, że jest to fasolka szparagowa marynowana w oliwie z czosnkiem. Szef wyjaśnił mi z grubsza, jak ją robi, a ja zapamiętałam to, co najważniejsze. No i teraz przygotowuję tę pyszną przekąskę każdego lata. Kontynuuj czytanie →