Drink na kaca i nie tylko, czyli Early Riser

drink na kaca

Pomysł na nietuzinkowy drink na kaca, czyli Early Riser - koktajl z wódką i selerem - znalazłam tutaj (klik). Early riser oznacza rannego ptaszka i swoim smakiem oraz zawartością ratuje niewyspanych i zmęczonych aktywnością poprzedniego wieczoru imprezowiczów. Ale ten mało znany drink wcale nie musi spełniać swojej ratunkowej roli, bo jest po prostu smaczny i warto go sączyć wyłącznie dla przyjemności. I wcale nie musisz się przy tym upijać, a potem, następnego ranka ratować się tzw. klinem... Kontynuuj czytanie →

Domowa sangria z pomarańczą

domowa sangria

Moja domowa sangria powstała głównie jako sposób na uczynienie znośniejszym niezbyt udanego (czyli nieco zbyt słodkiego) czerwonego wina. Wino na własne potrzeby robimy od kilku lat, odkąd posadziliśmy niewielką winnicę. Dopiero uczymy się wytwarzania wina, a że najwyżej cenimy średniej mocy wino wytrawne - w taki właśnie trunek celujemy. Ale nie zawsze wszystko się uda, a wtedy ratunkiem może okazać się domowa sangria. Kontynuuj czytanie →

Syrop cukrowy

syrop cukrowy

Syrop cukrowy to taka niezbyt zdrowa rzecz, która raczej nie przystaje do tematyki bloga "proste przepisy na zdrowe życie". Ale nie dajmy się zwariować! Zdrowo należy żyć na co dzień, co jednak nie wyklucza odrobiny niezdrowego szaleństwa przy szczególnej okazji! A końcówka karnawału to moim zdaniem taka właśnie szczególna okazja. Można, a nawet trzeba zaszaleć! Iść na imprezę, ostatnią karnawałową zabawę roku 2018. Albo zabawić się w domu, z przyjaciółmi i sąsiadami. Z odrobiną szaleństwa zakończyć krótki w tym roku karnawał. Tańczyć, pląsać, skakać, szaleć. A w przerwie popijać kolorowe drinki. Kontynuuj czytanie →

Spritz - wspomnienie z Werony

spritz - wspomnienie Werony

Zawsze, gdy przygotuję spritz, nasze myśli i wspomnienia biegną do Werony, tam bowiem po raz pierwszy spróbowaliśmy tego smacznego alkoholowego napitku. W regionie Veneto jest to bardzo popularny drink, wieczorami można spotkać na ulicach i w barach całe tłumy młodzieży, sączącej powoli pomarańczowy trunek. I my także sączyliśmy go powoli, popatrując na przechodniów i na starożytny amfiteatr. Przy kolejnej bytności powtórzyło się to patrzenie i sączenie, i to poczucie szczęścia i swobody. I ten cudowny brak pośpiechu... Cóż, wakacje rządzą się swoimi prawami. A ponieważ w tym roku nie wyjeżdżamy nigdzie - pozostają miłe wspomnienia i smaczny napój z procentami... Kontynuuj czytanie →