Rozgrzewająca herbata na zimne dni - seria: prezenty świąteczne

rozgrzewająca herbata

Tuż przed nadejściem zimnych dni i mroźnych nocy powstała u mnie nowa mieszanka - rozgrzewająca herbata na zimowe chłody. Zmieszałam ją na przełomie listopada i grudnia, gdy wewnętrzny grzejnik naprawdę zaczyna być potrzebny. Ale ta mieszanka jest też idealna na rozgrzewkę w każdy zimny dzień lata, bo to uniwersalna herbatka rozgrzewająca. Chciałam ją przygotować wiosną tego roku i dlatego w marcu usmażyłam imbir kandyzowany (klik), który jest do tej mieszanki niezbędny. Kontynuuj czytanie →

Pierniczki z Bazylei

pierniczki z Bazylei

Jednym z moich ulubionych wypieków świątecznych są pierniczki z Bazylei. Szwajcarskie ciasteczka świąteczne, smaczne i aromatyczne, a równocześnie bardzo łatwe do przygotowania. Lubią je nasze mamy i babcie, bo są dość miękkie i nie sprawiają trudności podczas gryzienia. Ach, te protezy... Dla mnie atutem tych pierniczków jest fakt, że nie trzeba ich wałkować. Bo przecież wszyscy tu już wiedzą, że nie cierpię prasowania i wałkowania, staram się więc unikać tych czynności jak tylko się da. Kontynuuj czytanie →

Makaron z jabłkami

makaron z jabłkami

Ostatnio w ramach pocieszania samej siebie przygotowałam makaron z jabłkami. Dlaczego chciałam się pocieszyć? No cóż, wystarczy spojrzeć za okno. Szaro, buro i ponuro, chmury wiszą nisko, dzień jest krótki i zupełnie nie ma słońca. W dodatku ostatecznie i nieodwołalnie likwiduję moją dawną działalność, czyli księgarnię szkolną, o czym więcej pisałam na Facebooku (tutaj). I z tych powodów dopadł mnie jesienno-zimowy smuteczek, więc zachciało mi się jednej z ulubionych potraw z mojego rodzinnego domu. Wiem, że nudzę, bo znów wspominam gotowanie mojej mamy, ale cóż mogę na to poradzić, że takie niewspółczesne i niemodne dania bardzo lubię? Jeszcze kilka lat temu wpadłabym na pocieszający obiad do mamy, ale teraz już sama muszę sobie przygotować makaron z jabłkami. Kontynuuj czytanie →

Konfitura z jarzębiny i jabłek

konfitura z jarzębiny

Na początku listopada wybraliśmy się do lasu po dzikie owoce, w wyniku czego powstała konfitura z jarzębiny i jabłek. Cudowna, aromatyczna, słodko-gorzka konfitura jarzębinowa. Procedura jej przygotowania jest nieco bardziej skomplikowana, niż proste "owoce z krzaka na stół", ale warto się postarać. Bo jarzębina to wielki skarb dla zdrowia! Mamy własne jabłka, dojrzałe owoce jarzębiny też są łatwo dostępne za darmo, okazało się więc, że największego wkładu finansowego wymagał cukier, bardzo drogi w obecnym czasie. Mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni, bo w ościennych krajach polski cukier jest dużo tańszy, a to oznacza, że ceny w naszych sklepach zostały sztucznie wywindowane. Swoją drogą - ciekawe dlaczego i kto na tym korzysta? Może kiedyś się tego dowiemy... Kontynuuj czytanie →

Jabłecznik tradycyjny

jabłecznik tradycyjny

To jest wspaniałe ciasto na jesienny czas, taki właśnie jabłecznik tradycyjny piekła w dawnych czasach moja ciocia. Zawsze bardzo mi smakował, więc postanowiłam go sobie przypomnieć i odkopałam przepis w starym zeszycie. Oczywiście figuruje tam pod tytułem "Jabłecznik cioci Przemki", bo przecież nie może być inaczej 🙂 Moja Mama piekła jabłecznik na cieście półkruchym (link do receptury znajdziesz pod koniec wpisu). A tymczasem jabłecznik cioci to dwie warstwy biszkoptu z dodatkiem oleju, przełożone musem jabłkowym. Na wierzchu musi być warstwa słodkiego lukru, bo bez lukru to już nie jest to samo ciasto. Dla przeciwwagi wcale nie dodaję cukru do jabłek, którymi przekładam placek, ale tutaj każdy może to zrobić po swojemu. Wiele osób woli, gdy warstwa jabłkowa też jest słodka. My jednak lubimy kontrast. Kontynuuj czytanie →