Zupa jagodowa

zupa jagodowa

Zupa jagodowa, czyli zupa z borówek, czernic, leśnych jagód, to ukochane wspomnienie mojego dzieciństwa. Mama gotowała tę zupę przez cały sezon i jedliśmy ją lekko schłodzoną, z lanymi kluskami. A że była uwielbiana przez wszystkich członków rodziny, bo nawet tato - facet z krwi i kości - lubił ją i jadał chętnie, to trzeba było przygotować zapasy na zimę. Dlatego mój ojciec zdobywał leśne jagody, gdzie tylko się dało, a mama zamykała te jagódki w słoikach. Dzięki temu mogliśmy jadać naszą ulubioną zupę jagodową nawet w środku zimy, tylko wtedy była podawana lekko ciepła. Ja nie gotuję jej w zimie, ale lato rządzi się innymi prawami. Wracając więc z krótkich wakacji nad Bałtykiem kupiliśmy po drodze litr leśnych jagód. Tylko dlatego, że bardzo, bardzo chciałam ugotować jagodową zupę i przywołać dawne wspomnienia. Cóż, chyba się starzeję, skoro co i rusz wracam do dziecięcych smaków 😀 Kontynuuj czytanie →

Frużelina truskawkowa

frużelina truskawkowa

Frużelina truskawkowa to jest coś, co czasem kupuję, gdy jest mi potrzebna do jakiegoś deseru. Kupuję bardzo rzadko, a ponieważ wolę jednak domowe przetwory, to w tym roku postanowiłam przygotować ją we własnym zakresie. Jaka to będzie przyjemność otworzyć słoik w środku zimy i przypomnieć sobie smak i zapach lata zaklęty w ogrodowych truskawkach pełnych słońca i naturalnej słodyczy! Już się cieszę, a jeszcze nawet nie zaczęłam działać 🙂 Kontynuuj czytanie →

Dżem z truskawek z...masłem!

dżem z truskawek

W samym środku sezonu przygotowałam dżem z truskawek z masłem. Tak, z masłem! Rok temu znalazłam ten przepis na Facebooku, tutaj. A ponieważ wtedy było już po truskawkach, to mogłam usmażyć tylko malusieńką porcję na spróbowanie. Dwa słoiczki zrobiłam. I ten maślany dżem z truskawek okazał się być smakowym sukcesem, więc w tym roku usmażyłam trochę więcej. Mamy w ogrodzie własne truskawki, z których nie zbieramy jakiejś wybitnie wielkiej ilości owoców. No ale na bieżące spożycie i trochę pysznych przetworów wystarczy. Za rok bardziej poszaleję, bo wczesną wiosną posadziliśmy młodziutkie krzaczki najpyszniejszych odmian truskawek. Mamy między innymi starą, dobrą sengę, zwaną też murzynką, bo tak jest ciemna i ten cudowny kolor oddaje przetworom. Dawniej uważano ją za królową przetworów. Oj, w przyszłym roku będzie się działo! A tymczasem zapraszam na dżem z truskawek z dodatkiem masła. Kontynuuj czytanie →

Skórka cytrynowa w cukrze

kandyzowana skórka cytrynowa

Przy okazji przeprowadzania kuracji cytrynowej odkryłam nowy dla mnie produkt, a jest to skórka cytrynowa w cukrze. Kierując się sugestiami Michała Tombaka pokroiłam skórki w niewielkie kosteczki i przesypałam cukrem, bo nie miałam na stanie płynnego miodu*. Wolałabym mieć w słoikach miód, co bardzo Ci polecam, no ale cukier też w ostateczności może być. Przecież jak się nie ma, co się lubi, to się lubi co się ma. Bo tu najważniejsza jest skórka z cytryny i zawarte w niej fitoncydy i olejki eteryczne. A dodatek cukru nie jest aż tak wielki i znaczący, by mógł Ci zaszkodzić. Wszak gotowego produktu nie je się łyżkami. Kontynuuj czytanie →

Orzechy w miodzie

orzechy w miodzie

Podczas kolejnego miodobrania przygotowałam orzechy w miodzie. Zrobiłam na próbę niewielką porcję - kilka słoiczków, bo to mój pierwszy raz. Orzechy w miodzie stają się coraz bardziej popularną przekąską i świetnym upominkiem. Ja sama dostałam zimą słoiczek tego smakołyku i przepadłam. Bo te orzechy bardzo mi zasmakowały! Tak bardzo, że w sezonie świeżego, płynnego miodu prosto z ula postanowiłam odtworzyć ten smak. Przeczesałam Internet, posprawdzałam, poczytałam i przystąpiłam do działania. Kontynuuj czytanie →