Ciasto agrestowe

Ciasto agrestowe

Dziś pokażę Ci nasz ulubiony deser, który pojawia się na większości imprez rodzinnych - ciasto agrestowe. Lubią je wszyscy w naszej rodzinie, a także sąsiedzi i znajomi. Ja staram się nie piec go na każde imieniny (choć niektórzy domagają się tego placka za każdym razem!), aby uniknąć monotonii. Za to moja kochana sister nie obrazi się, jeśli przy każdej okazji poczęstuję ją kawałkiem agrestowego ciasta 🙂 Kochana Siostro, pozdrawiam! Kontynuuj czytanie →

Lekki torcik na Dzień Babci - pyszny!

lekki torcik na dzień babci

Nie mam babci, ale moje dziecko ma, więc lekki torcik na pewno przyda się w Dniu Babci. Poza tym mam nadzieję, że w przyszłości i ja zostanę babcią i będą mnie odwiedzać wnuki, a takie lekkie, soczyste i kwaskowe ciasto z pewnością będzie małolatom smakować. Nie obraziłabym się również, gdyby wnuki przydreptały z życzeniami i takim ciastkiem w prezencie. Nie wszyscy przecież lubią ciężkie ciasta z kremem, ja jako dziecko bardzo nie lubiłam, a i obecnie jadam rzadko. Dlatego babciom i wnuczkom proponuję dziś nieco bardziej orzeźwiający deser. To naprawdę maleńki torcik, który upiekłam w tortownicy 18-centymetrowej, taki na jeden raz. Do zjedzenia przez babcię, dziadka i 3-4 wnucząt. Jeśli będzie biesiadować więcej osób, być może trzeba będzie podwoić ilość składników i upiec biszkopt w większej tortownicy. No chyba, że każdy zadowoli się naprawdę niedużym kawałkiem. Ale trudno będzie, bo wnuki wołają o dokładkę! Kontynuuj czytanie →

Placek niebo - bardzo jesienne ciasto

placek niebo

J. miał w ubiegłym tygodniu urodziny, a ja z tej okazji upiekłam placek niebo. To ciasto jest wspaniałe, bo stanowi kwintesencję jesiennych smaków, do których należą włoskie orzechy oraz jabłka. Czy bowiem jest coś, co bardziej kojarzy się z jesienią, niż złote i czerwone liście, a kulinarnie - orzechy i jabłka? No, może jeszcze grzyby i dynie 🙂 Przepis znalazłam bardzo, bardzo dawno temu w jakiejś kolorowej gazecie. Nie wiem, w jakiej, bo w moim zeszycie z przepisami jest tylko wycinek. A poza tym recepturę wielokrotnie zmodyfikowałam (co można rozpoznać po licznych skreśleniach, które dotyczą zwłaszcza ilości dodanego cukru - jego dodatek zmniejszałam stopniowo wraz z upływem lat, a i tak ciasto jest bardzo słodkie), więc teraz mój placek niebo jest już daleki od pierwowzoru. Stał się moim własnym przepisem! Kontynuuj czytanie →