Orzechówka toskańska

orzechówka toskańska

Od paru lat pod koniec czerwca powstaje w mojej kuchni orzechówka toskańska. Dlaczego akurat toskańska? Dlatego, że przepis znalazłam przed laty na pięknym blogu Małgosi, mieszkającej w Toskanii i opisującej życie w tej cudownej krainie. Zachęcam do odwiedzenia w wolnej chwili - naprawdę warto, ale trzeba mieć w zapasie dużo wolnego czasu! Toskańczycy tradycyjnie nastawiają orzechowy trunek w dniu świętego Jana, czyli 24 czerwca. W naszym kraju też istnieją tradycje przyrządzania nalewek z zielonych, niedojrzałych orzechów włoskich, które doskonale wspomagają procesy trawienne po ciężkim posiłku. Sama przygotowywałam ten trunek na przynajmniej pięć sposobów, jednak orzechówka toskańska to nalewka wyjątkowa i smakuje nam najbardziej. Kontynuuj czytanie →

Imbirówka stryja Dionizego

imbirówka stryja Dionizego

Przed laty w numerze specjalnym magazynu "Kuchnia" znalazłam przepis pod tytułem "Imbirówka stryja Dionizego". Tę broszurkę poświęcono owocowym i warzywnym zapasom na zimę. Nosi ona tytuł "Dziadkowe nalewki, babcine przetwory". Do dziś przygotowuję wiele przetworów według znalezionych tam receptur - są tak pyszne, że lepszych nie trzeba! Mam nadzieję, że niebawem uda mi się zamieścić jeszcze przepisy na nalewkę farmaceutów, nalewkę lipową, piołunówkę, porterówkę świąteczną, nalewkę gorzką ziołową i może żenichę kresową. Albo przynajmniej na niektóre z nich. Wszystkie wypróbowałam wielokrotnie, wszystkie testowałam na gościach. Niektóre (jak piołunówka) są gorzkie i nie każdemu smakują, ale najważniejszy jest przecież efekt zdrowotny - piołunówka cudownie wspomaga trawienie, jest pomocna nawet w całkiem trudnych przypadkach niestrawności. Dziś jednak postanowiłam skupić się na imbirówce. Kontynuuj czytanie →

Nalewka bzowa - etap pierwszy

nalewka bzowa

Obiecana wcześniej nalewka bzowa została nastawiona - bez jeszcze kwitnie, jak się pospieszysz, to i Ty zdążysz nastawić! Wyrób tej nalewki dzieli się na dwa etapy - pierwszy trzeba przygotować już, teraz, na kontynuację w etapie drugim mamy jakieś 10 dni. Nalewkę z kwiatów bzu czarnego przygotowuję według przepisu pana Hieronima Błażejaka zwanego „Mistrzem nalewek”. W przepisach internetowych nalewka z bzu nadaje się do picia już po miesiącu, natomiast pan Hieronim uważa, że dopiero po roku nabiera szlachetnego smaku. To jak, poczekamy? Niech nalewka bzowa dojrzeje, rozwinie pełnię smaku i aromatu. Kontynuuj czytanie →