Samosa - indyjskie pierożki

samosa

Indyjskie pierożki samosa poznałam mniej więcej w tym samym czasie, co wyśmienity czatnej z jabłek (który pokazywałam tutaj). Zakochałam się w nich od pierwszego kęsa! I choć później widywałam nieco inne przepisy i próbowałam pierożków w różnych miejscach, to jednak ten wariant pozostaje moim ulubionym. Pochodzi z tego samego źródła, co wspomniany czatnej, czyli ze skromnej książeczki "Kuchnia indyjska" wydanej na początku lat 90-tych. Usmażone pierożki najlepiej jest podać od razu, ale myślę, że dobrze zniosą mrożenie. Wprawdzie to nie będzie zgodne z filozofią kuchni Kryszny, pozwoli jednak zachować samosa na dłużej i nie marnować jedzenia, jeśli do stołu zasiada bardzo mała rodzina. Ja czasem przygotowuję te pierożki na jakiś wyjazd albo na piknik, zamiast nudnych kanapek. Doskonale smakują zarówno na ciepło, jak i po wystudzeniu. Kontynuuj czytanie →

Szary sos do ryby na wigilię

szary sos

Dawniej przygotowywałam aromatyczny szary sos do wigilijnego karpia, ale zaprzestałam tej praktyki, gdy ryby przestały gościć na naszym stole. W tym roku przypomniałam sobie o wspaniałym korzennym sosie z czerwonym winem. Kupiłam bowiem pewnego "gotowca" - wegański odpowiednik kotlecików rybnych, bo bardzo chciałam ich spróbować. Nawiasem mówiąc - okazały się całkiem niezłe, naprawdę pachniały rybą. I tak sobie rozmyślałam, z czym je podać podczas wieczerzy wigilijnej, aż przypomniał mi się szary sos. Skoro był dobry do karpia i innych ryb, to pewnie do "rybnych" pulpetów też będzie pasował. Jak pomyślałam, tak zrobiłam, a piszę o tym dopiero po świętach, ponieważ był to impuls na ostatnią chwilę. Więc nie dało się opisać go wcześniej, przed świętami. Ale to nic, bo wielkopolski szary sos przyda się nam na wszystkie kolejne święta Bożego Narodzenia. Czyli za rok, za dwa i za dziesięć lat również. Kontynuuj czytanie →

Rozgrzewająca herbata na zimne dni - seria: prezenty świąteczne

rozgrzewająca herbata

Tuż przed nadejściem zimnych dni i mroźnych nocy powstała u mnie nowa mieszanka - rozgrzewająca herbata na zimowe chłody. Zmieszałam ją na przełomie listopada i grudnia, gdy wewnętrzny grzejnik naprawdę zaczyna być potrzebny. Ale ta mieszanka jest też idealna na rozgrzewkę w każdy zimny dzień lata, bo to uniwersalna herbatka rozgrzewająca. Chciałam ją przygotować wiosną tego roku i dlatego w marcu usmażyłam imbir kandyzowany (klik), który jest do tej mieszanki niezbędny. Kontynuuj czytanie →

Tofu jak ryba po grecku

tofu jak ryba po grecku

Od ponad ćwierci wieku na święta przygotowuję tofu jak ryba po grecku. Wcześniej była to po prostu ryba po grecku, najczęściej filety z dorsza lub morszczuka, a odkąd przestaliśmy jeść mięso i ryby - przerzuciłam się na tofu. Długo szukałam właściwego smaku, ale trzeba pamiętać, że największy wpływ na smak potrawy ma dobry sos warzywny. A pod sosem można umieścić różności, czyli usmażoną rybę, dobrze doprawione tofu, tzw. "selerybę"* albo nawet ugotowane i odpowiednio przyprawione kotlety sojowe zwane przez nas tekturkami. Kontynuuj czytanie →

Wigilijna kapusta z miodem i białym winem

wigilijna kapusta

W ubiegłym roku postanowiłam wypróbować świąteczny przepis podany przez znajomą, a jest to wigilijna kapusta z miodem i białym winem. I oczywiście z grzybami, bo bez nich wigilijny i bożonarodzeniowy stół nie może się obejść. Autorka wykorzystała suszone prawdziwki, dzięki czemu jej wigilijna kapusta jest bardzo jasna i delikatna w smaku. Ja prawdziwków nie miałam aż tak wiele, bo w naszych lasach borowik szlachetny jest prawdziwym rarytasem, na który trafia się rzadko. Dodałam więc również suszone kapelusze aromatycznych podgrzybków. Dzięki temu kapusta jest chyba nieco bardziej "charakterna", ale ja uważam to za wielką zaletę. Receptura podobno pochodzi z Lubelszczyzny, a że opisana dziś wigilijna kapusta okazała się być smacznym daniem, odmiennym od moich domowych przepisów, to się dzielę. Niech dobry przepis leci w świat! Może i Tobie przypadnie do gustu? Kontynuuj czytanie →