Papryka konserwowa po warszawsku

papryka konserwowa po warszawsku

Dziś na warsztat trafiła papryka konserwowa po warszawsku, czyli w łagodnej zalewie. Podobnie jak ogórki warszawskie, jest delikatna w smaku, mało kwaśna, po prostu łagodna. Taka papryka bardzo smakuje mojemu mężowi, który jest niezwykle wyczulony na kwaśne, octowe smaki. Wciąż więc poszukuję sposobów na łagodne marynaty z warzyw i owoców, bo kiszonki też z czasem stają się coraz bardziej kwaśne. A kwaśne już nie bardzo smakują J., a ja się martwię, gdy mu coś nie smakuje. Bo od zawsze lubię przez żołądek trafiać do serca, więc na wszelkie sposoby staram się dogadzać podniebieniom bliskich 😉 Kontynuuj czytanie →

Clafoutis z wiśniami

clafoutis z wiśniami

Tym razem w airfryerze upiekłam clafoutis z wiśniami. Udał się doskonale, więc dzielę się przepisem, bo może się przydać nie tylko mnie. Uwielbiam takie proste i szybkie desery. Trzeba im poświęcić bardzo mało czasu i naprawdę minimum pracy, za to efekt osiąga się świetny. I to za każdym razem! A tym razem frytkownica beztłuszczowa dodatkowo ułatwiła mi pracę i pozwoliła cieszyć się klasycznym deserem bez udziału piekarnika i wytwarzanego przez niego gorąca. Latem to zawsze bardzo cieszy! Kontynuuj czytanie →

Ogórki warszawskie

ogórki warszawskie

W moim rodzinnym domu pod nazwą "ogórki warszawskie" kryły się znakomite, wspaniałe, najlepsze ogórki konserwowe. Zresztą ta nazwa chyba  funkcjonowała w całej Wielkopolsce, bo wciąż się z nią spotykałam. "Warszawskie" były marynowane w occie, w odróżnieniu od zwyczajnych, kiszonych ogórków. Nikt nie mówił "ogórki konserwowe", takie coś można było co najwyżej kupić w sklepie społemowskim. Za to wszyscy znali i lubili ogórki warszawskie. Przepisy w poszczególnych domach różniły się drobiazgami. Ten dodawał więcej soli, inny więcej octu, a ów wolał nieco słodszą zalewę. Ale to były niuanse. Kontynuuj czytanie →

Warzywa marynowane po turecku - tursu

warzywa marynowane

Sama nie wiem, czy bardziej są to warzywa marynowane, czy raczej kiszone. Bo wprawdzie przygotowuje się do mieszanki warzyw zalewę z dodatkiem octu winnego, ale później zostawia się słój w temperaturze pokojowej w celu dofermentowania i uzyskania pełnego bukietu smaków. Więc to takie trochę marynowane, a trochę kiszone warzywa. Nazywają się tursu i stanowią jeden z najważniejszych składników tureckiej kuchni. Warzywa marynowane, czyli tursu, podaje się w Turcji niemal do każdego posiłku. W niektórych rodzinach żaden posiłek nie jest uważany za kompletny bez miski takich warzyw na stole. Towarzyszą zarówno potrawom z mięsa pieczonego lub grillowanego, jak i pilawom oraz kanapkom. Zwyczajowo podaje się tursu do szklaneczki raki, araku lub ouzo. Kontynuuj czytanie →

Domowy tonik (tonic DIY)

domowy tonik

Zgodnie z niedawną zapowiedzią przygotowałam domowy tonik, czyli tonic do drinków i letnich lemoniad. Rzadko używam toniku, bo i rzadko pijemy gin z tonikiem, ale pokazany niedawno lekki drink na bazie wermutu skłonił mnie do przygotowania własnego słodko-gorzkiego napoju. Jest to właściwie koncentrat przeznaczony do rozcieńczania, ale wystarczy dodać gazowaną wodę i już mamy prawdziwą "tonic water". Kontynuuj czytanie →