Fasola z gruszką i żurawiną

fasola z gruszką i żurawiną

Pieczona fasola z gruszką i żurawiną to jest doskonała potrawa na każdy świąteczny czas. Nadaje się na niedzielny oraz świąteczny obiad, na imprezę karnawałową, a także na danie z kociołka przy ognisku. Uwielbiam każdą pieczoną fasolę, ale ta dzisiejsza, dzięki obecności żurawiny, zyskuje piękny wygląd i aromat. Wyjątkowy, taki w sam raz na święta. Na Wielkanoc, Boże Narodzenie, na Sylwestra i na Świętego Marcina, zamiast biednej gęsi. Kontynuuj czytanie →

Baked beans - fasola pieczona w pomidorach

baked beans

Tytułowa baked beans jest jednym z podstawowych składników tzw. angielskiego śniadania, które dawniej serwowało się na ciepło w brytyjskich domach. Jakie śniadania jada się w zaciszu angielskich kuchni obecnie - tego nie wiem. Pewnie takie, jak wszędzie na świecie. A to owsianka, a to jajecznica, a to zdrowy koktajl, a to wiele innych śniadaniowych wariantów. Angielskie śniadanie jest dziś (jako jedna z opcji) serwowane w hotelach, pensjonatach, na statkach pasażerskich. Wszystkie jego składniki, w tym także i baked beans, są dostępne w ramach śniadaniowego bufetu w opcji all inclusive na wczasach i wycieczkach. Kontynuuj czytanie →

Fasola pieczona z jabłkami

fasola pieczona z jabłkami

Fasola pieczona z jabłkami to pyszne, sycące danie na obiad lub kolację w jakiś zimny, mokry wieczór. Ta potrawa jest zupełnie inaczej przygotowana niż pieczona fasola z Bistro Sanguszko, o której pisałam zimą. Kompozycja składników i uzyskany smak przywodzą na myśl drób pieczony z owocami, ale w daniu tym próżno szukać mięsa. Przygotowane na bazie fasoli piękny jaś jest równie sycące, za to znacznie mniej kaloryczne niż kaczka z jabłkami czy też poprzednia moja pieczona fasola. Spróbuj koniecznie! Kontynuuj czytanie →

Pieczona fasola jak z Bistro Sanguszko

pieczona fasola

Pieczona fasola była najczęściej  przez nas zamawianym daniem w Bistro Sanguszko w naszym mieście powiatowym. Mieszkańcy powiatu z pewnością przechowują to miejsce w najmilszych zakamarkach pamięci, ale teraz możemy sobie tylko powspominać swojski i pełen smakowitości mały bar. Bardzo sympatyczni właściciele przenieśli się do większego budynku, tworząc nowy, przyjazny Gościniec Sanguszko z niezłą restauracją i kilkoma pokojami dla przyjezdnych gości. Kuchnia i obsługa są tam bez zarzutu. My jednak kochaliśmy poprzednie, skromne bistro. Restauracja już nas tak nie przyciąga... Wprawdzie wciąż podawana jest tam pyszna bałkańska pieczona fasola, ale klimat swojskiego bistro odpowiadał nam znacznie bardziej. Kontynuuj czytanie →