Sambar indyjski z czerwonej soczewicy

sambar

Przed kilku laty wyszperałam w internecie przepis na najlepszy w świecie sambar indyjski z czerwonej soczewicy. Strona, na której go znalazłam, już nie istnieje, a szkoda. Było tam wiele inspirujących pomysłów, głównie kulinarnych. Na szczęście zapisałam sobie recepturę, bo danie jest tak smaczne, że gotowałam je już wiele, wiele razy. Cóż to takiego, ten sambar? Wikipedia informuje, że jest to danie kuchni południowoindyjskiej, rodzaj zupy na bazie soczewicy i często miąższu z owoców tamaryndowca z dodatkiem kompozycji przypraw. W zależności od tradycji rodzinnych składniki, a zatem i smak, mogą się znacznie różnić. Zapewniam, że mój sambar indyjski przyrządza się bardzo szybko, a przy tym nie zawiera (poza charakterystyczną przyprawą) dziwnych czy trudno dostępnych składników. I jest przepyszny, tylko może trochę niefotogeniczny 🙂 Kontynuuj czytanie →

Szybka zupa z czerwonej soczewicy

szybka zupa z czerwonej soczewicy

Najszybsza na świecie zupa z czerwonej soczewicy z indyjskimi przyprawami! Ugotowałam ją wczoraj, gdy brakowało mi czasu na bardziej wyrafinowany obiad. W przerwie pomiędzy tworzeniem jednego lawendowego mydła i drugiego, również lawendowego 🙂 Dużym ułatwieniem w takim szybkim gotowaniu jest użycie pasty bulionowej. Dzięki temu czas przygotowania potrawy skraca się o całą procedurę przyrządzania bulionu z warzyw i zupa z czerwonej soczewicy może powstać w 20 minut. Jest przy tym smaczna, treściwa, pożywna i aromatyczna, idealna na chłodną porę roku, rozgrzewająca już samym kolorem. Równie dobrze smakuje po odgrzaniu, my pozostałości zupy zjadamy zwykle na kolację. Kontynuuj czytanie →

Racuszki z kwiatów bzu czarnego - 5 wspaniałych przepisów

racuszki z kwiatów bzu czarnego

Dziś przepis na obiecane wcześniej racuszki z kwiatów bzu czarnego, a więc kwiaty bzu w cieście. Wierz mi, to naprawdę pyszna przekąska, którą można przygotować tylko w krótkim okresie kwitnienia bzu. Bo nie da się ich zrobić z suszonych kwiatów! To rarytas, cymes, prawdziwie sezonowa potrawa niemożliwa do odtworzenia w pozostałych miesiącach roku. Tylko czerwiec, początek lata, jest odpowiedni do wykonania tego dania, więc nie marudzimy, że smażone, kaloryczne, tłuste, niezdrowe. Smażymy, wykorzystując jedyną ku temu okazję i sprzyjające okoliczności przyrody, do kuchni marsz! Do takich kwiatowych placków nie trzeba prawie używać cukru, bo kwiatki oddają całą swoją słodycz. Posypujemy pudrem głównie dla ozdoby. Kontynuuj czytanie →