Fasola z dynią i wędzonym tofu (lub boczkiem)

fasola z dynią

Fasola z dynią i wędzonką jest daniem idealnym na ciemny, ponury listopad. Aromatyczne i sycące rozświetla swoimi barwami najbardziej deszczowy dzień, jest także idealnym posiłkiem po spacerze w listopadowym śniegu. Wygląda pięknie, smakuje świetnie, wypełnia pusty brzuszek i doskonale rozgrzewa, a przy tym syci zmysły ciepłymi kolorami i w ogóle całą swoją wspaniałością. W wersji wegańskiej przygotowuje się je z wędzonym tofu, co serdecznie polecam nawet zdeklarowanym "mięsożercom", ponieważ warto spróbować nielubianego tofu pod taką smaczną postacią. Ale jeśli ktoś nie może się zmusić do jedzenia tofu, niech użyje boczku lub dowolnej wędliny. Ponieważ wędzony smak jest w tej potrawie bardzo ważny. Kontynuuj czytanie →

Dżem z dyni i jabłek

dżem z dyni i jabłek

Dżem z dyni i jabłek przygotowałam na dwa sposoby. Co ważne - przetwory z dyni i jabłek można robić przez całą jesień i zimę, gdyż te składniki bardzo dobrze się przechowują w chłodnej spiżarni. To mój pierwszy raz z takim dżemem i nie umiałam się zdecydować, który przepis będzie lepszy. Oba znalazłam w Internecie i oba bardzo mi się spodobały, po co więc mam się ograniczać? Linki do źródeł znajdziesz jak zawsze pod koniec wpisu, warto zajrzeć, bo to są filmiki, a niektórzy wolą oglądać filmy, niż czytać. Ja nie, wolę poczytać i szybko wyłuskać z wpisu to, co najważniejsze. Filmy zmuszają mnie do obejrzenia całości, przez co muszę przeznaczyć na poznanie przepisu więcej czasu, no ale niekiedy warto. Może ja kiedyś też zacznę nagrywać filmiki? Kontynuuj czytanie →

Gąski marynowane bez pasteryzacji

gąski marynowane

W tym roku po raz pierwszy od bardzo dawna dałam radę przygotować gąski marynowane. Udało nam się zebrać tych grzybków na tyle dużo, że już warto było marynować je osobno. Bo zazwyczaj trafiało się tylko kilka gąsek, które lądowały w słoikach z mieszanymi marynowanymi grzybkami albo jako dokładka do innego gatunku. Ale ten rok jest dziwny. Grzyby rosną w całkiem innych miejscach, niż zazwyczaj, przez co nie sprawdzają się odwieczne miejscówki. Bo od lat w określonej porze szło się tu na kanie, tam na maślaki, do znanego młodnika na prawdziwki, a na sarniaki trzeba było jechać w sam środek lasu. Ale nie w tym roku, teraz nie sprawdzają się żadne reguły! Maślaki na środku ścieżki, a nie w zagajniku, sarniaki w zupełnie innej części lasu niż zawsze. No i na fali tych niezwykłości znaleźliśmy dość dużo gąsek. Kontynuuj czytanie →

Żurek z grzybami leśnymi

żurek z grzybami leśnymi

Po powrocie z niezbyt udanego grzybobrania ugotowałam żurek z grzybami, bo tak mało podgrzybków miałam w koszyku. Było też trochę gołąbków, gąsek, kilka rydzów i miseczka malutkich borowików do marynowania, więc grzybobranie nie całkiem bez powodzenia. No ale grzybów, które bym normalnie przeznaczyła do suszenia, zebrałam jak na lekarstwo. W sam raz na dodatek do żurku, bo suszarki nie warto było włączać. Kontynuuj czytanie →

Mus jabłkowy z rozmarynem

mus jabłkowy z rozmarynem

W tym roku mamy wyjątkowo dużo antonówek, przygotowałam więc mus jabłkowy z rozmarynem. Nie da się opowiedzieć tego smaku, trzeba samemu spróbować. Żywiczny, lekko gorzkawy rozmaryn doskonale komponuje się ze słodyczą i kwaśnością jabłek oraz niezbyt nachalnym aromatem cynamonu, a dodatek soli zaokrągla i dopełnia smak. Taki mus to jest rzecz naprawdę wyjątkowa. Nadaje się i do słodkich, i do wytrawnych dań. A przygotowanie jest bardzo łatwe! Trzeba mieć tylko jabłka i świeży rozmaryn, bo resztę składników prawdopodobnie zawsze masz w kuchni. Kontynuuj czytanie →