Mikstura oczyszczająca dla dzieci i kobiet w ciąży

mikstura oczyszczająca dla dzieci

Po ostatnich wpisach pojawiły się pytania, czy mikstura jest odpowiednia dla dzieci i kobiet w ciąży i czy na pewno jest bezpieczna. Czy nie zaszkodzi? Czy można podać ją dziecku, a jeśli tak - to kiedy? W jakim wieku? Odpowiedź brzmi - mikstura oczyszczająca przeznaczona jest dla każdego, w tym również dla dzieci i kobiet w ciąży. Nie ma w niej żadnych substancji toksycznych czy niebezpiecznych (pomijając ewentualne alergie, ale to już zupełnie inna sprawa), może ją zażywać każdy. Józef Słonecki obiecuje tu wiele korzyści, a ja nie mam powodu mu nie wierzyć. Sami na sobie bowiem doświadczyliśmy poprawy samopoczucia wskutek zażywania mikstury. A więc - dziś mikstura oczyszczająca dla dzieci i kobiet w ciąży. Zapraszam do lektury! Kontynuuj czytanie →

Gruzińskie ciasto z czerwonej fasoli

gruzińskie ciasto z czerwonej fasoli

Na swoje imieniny (w lutym) upiekłam zaskakujące gości ciasto z czerwonej fasoli. Wszystkim smakowało, ale nikt nie zgadł, z czego ono jest, nawet zawodowy cukiernik! Skąd pomysł na takie dziwne ciasto? Nie wspominałam Wam o tym wcześniej, ale w styczniu wzięłam udział w warsztatach kuchni gruzińskiej, organizowanych przez Vega Mundi. Bawiłam się wspaniale, przyrządziłam wspólnie z innymi uczestnikami kilka różnych potraw. Podjadłam smacznie i popiłam winem, niestety - nie gruzińskim. Ale to, które piłam, na szczęście komponowało się z kuchnią gruzińską doskonale. Na deser i zakończenie warsztatów zjedliśmy świeżo upieczone gruzińskie ciasto z czerwonej fasoli. Było tak zaskakująco smaczne, że postanowiłam upiec je w domu przy najbliższej okazji. I tak właśnie doszło do częstowania imieninowych gości tym dziwnym ciastem. Kontynuuj czytanie →

Chruściki - najmilsze wspomnienie dzieciństwa

chruściki

Chruściki, zwane także faworkami, gościły na stole w domu mojego dzieciństwa po kilka razy w czasie każdego karnawału. Mama nie smażyła pączków ani racuszków, a faworkowy przepis wzięła po prostu z gazety. Wydał jej się na tyle łatwy, że jako młoda żona i matka raczyła rodzinę delikatnymi, łamliwymi, kruchymi jak chrust słodkimi specjałami. I to jest właśnie karnawałowy smak mojego dzieciństwa. Smak, za którym tęsknię i który staram się odtwarzać co roku na Tłusty Czwartek. Smak doskonały tylko dla mnie (i dla siostry, której zawsze chwalę się przez telefon, co właśnie wysmażyłam), bo J. zdecydowanie woli pączki. Albo chociaż racuszki - najważniejsze, aby było to ciasto drożdżowe! Bo mąż w zakamarkach swojej pamięci przechowuje pączki, które smażyła jego ukochana babcia. Takimi to meandrami kluczy uwielbienie dla zapamiętanych z dzieciństwa smaków... Kontynuuj czytanie →

Ekologiczne cytrusy wprost z Sycylii

ekologiczne cytrusy

Już są, już są - przyjechały ekologiczne cytrusy, zamówione przeze mnie przed dwoma tygodniami. Przyjechały do nas wprost z Sycylii. Ten sposób nabywania klementynek, cytryn, grejpfrutów i pomarańczy, a zwłaszcza naszych ukochanych pomarańczy czerwonych, praktykuję od kilku lat. Wiem, że są czyste, ekologiczne, nie opryskane żadną chemią. Zrywane z drzew specjalnie dla mnie i innych zamawiających. Nie zalegają w magazynach, czekając na klienta, są świeże i pełne słonecznej sycylijskiej energii. Zaraz po zbiorze spakowane w kartony i wysłane kurierem wprost do rąk konsumenta, po dotarciu do nas wyglądają tak: Kontynuuj czytanie →