Zupa truskawkowa

zupa truskawkowa

Zupa truskawkowa jest kolejną zupą owocową, którą opisuję na blogu. My nie jadamy takich zup bardzo często, ale zawsze w sezonie na jakiś owoc zupa zdarzy się raz lub dwa. Ja naprawdę bardzo je lubię, a J. toleruje, akceptuje i zjada bez marudzenia. Bo nie karmię nas notorycznie zupami owocowymi i ogólnie obiadami na słodko. Wiem, że wiele osób nie lubi słodkich obiadów. Ale, prawdę mówiąc, nie mogę zrozumieć - dlaczego nie lubią, jeśli jadają słodycze, desery i słodkie dania w różnych innych okolicznościach. To chyba działa jakaś blokada mentalna, że jeśli obiad, to nie może być słodki, brrr! A tymczasem to się zdarza - zupa owocowa, jakieś kluski, pierogi czy naleśniki z owocami lub z serem. Latem częściej, bo jest więcej owoców z ogrodu, a więc i więcej słodkich pomysłów i inspiracji. Kontynuuj czytanie →

Lilak w cukrze lub miodzie

lilak w cukrze

Z dokładnie wyskubanych kwiatków, które pokazałam w poprzednim wpisie, powstał lilak w cukrze i w miodzie. Dwa pachnące smakołyki, przygotowaniu których przyświecała głównie idea zatrzymania na dłuższy czas pięknej woni. Bo chyba każdy przyzna, że majowe bzy pachną wyjątkowo upojnie! Lilak w cukrze po pewnym czasie zmieni się w słodki syrop, który można odcedzić, ale też można używać go razem z kwiatkami. Nie każdemu te kwiatki smakują, więc nie trzeba ich jeść, odcedzone można użyć np. do lemoniady. Sam syrop zaś jest słodki i pachnący. Kontynuuj czytanie →

Zielona sałatka z groszkiem i dressingiem maślankowym ranczo

zielona sałatka z groszkiem i dressingiem maślankowym ranczo

Polubiliśmy sos maślankowy z przyprawą ranczo, więc na naszym stole wielkanocnym pojawiła się zielona sałatka z groszkiem i fasolką szparagową, przyprawiona tym właśnie sosem. W wyglądzie zielona i bardzo wiosenna, choć większość składników nie jest jeszcze dostępna o tej porze roku. Więc musiałam użyć mrożonek, a nie warzyw z ogródka. Przepis wyszperałam na stronie Davida Lebovitza, którego obserwuję od dawna, mam nawet kilka książek jego autorstwa. Zaczęłam kilkanaście lat temu od zakupu pozycji pt. "Słodkie życie w Paryżu" i stałam się wierną wielbicielką autora. Niestety, nie czytam po angielsku, więc mogę liczyć tylko na polskie tłumaczenia książek, ale z radością korzystam z wpisów zamieszczanych przez Davida w Internecie. I tym sposobem natrafiłam na zieloną sałatkę z dressingiem ranczo. Kontynuuj czytanie →