Węgierski gulasz grzybowy - gombapörkölt

węgierski gulasz grzybowy

Węgierski gulasz grzybowy jest bardzo smaczną, bezmięsną alternatywą dla mięsnej wersji popularnego dania. W Polsce nazywamy to danie "gulaszem", choć węgierski gulasz ma postać zupy, a gęsta potrawka nazywana jest tam "pörkölt" lub "paprikás", jeśli zawiera paprykę. Moje dzisiejsze danie powstało jako kompilacja kilku pokrewnych grzybowych przepisów, które znalazłam na węgierskich stronach kulinarnych. Przykładowe linki zamieszczam na końcu wpisu i warto do nich zajrzeć, żeby zapoznać się z prawdziwą kuchnią Węgier. A ja z tego pomieszania przepisów uzyskałam wspaniałe danie pełne zniuansowanych smaków, zupełnie różne od znanych nam dań z leśnych grzybów. Będę często wracać do tego sposobu przygotowania gulaszu grzybowego, tym bardziej, że można go przygotować nie tylko z leśnych grzybów. Bo choć leśna wersja jest najsmaczniejsza, to do przygotowania można użyć również mieszanych grzybów hodowlanych, najlepiej pieczarek, boczniaków i ewentualnie shiitake. Wówczas nasz gombapörkölt będzie smakować zupełnie inaczej, a jednak też będzie pyszny! Kontynuuj czytanie →

Farsz grzybowy do słoików

farsz grzybowy

Pierwszy raz w życiu zrobiłam farsz grzybowy do słoików. I muszę przyznać, że jest tak smaczny, że przyrządzę kolejną porcję, gdy tylko uda mi się zebrać wystarczająco dużo grzybów. Na farsz nadają się wszelkie leśne grzyby, czyli rozmaite borowiki, kanie, maślaki, koźlarze, ale najlepsze są same kapelusze. Trzonki lepiej jest przeznaczyć do suszenia, a później do zmielenia i przyprawiania rozmaitych dań. Bo trzonki w farszu mogą okazać się zbyt twarde i łykowate, a tego nie chcemy! Farsz grzybowy ma być smaczny, aromatyczny i delikatny, czyli po prostu doskonały. Kontynuuj czytanie →

Zupa z leśnych grzybów z kaszą

zupa z leśnych grzybów z kaszą

Bardzo lubimy taki prawie-krupnik, którym jest w istocie zupa z leśnych grzybów z kaszą. Można użyć dowolnej kaszy, ale ja najbardziej lubię kaszę jęczmienną, najlepiej taką niezbyt drobną. Jednak pęczak nie sprawdza mi się w tej zupie, ponieważ preferuję tu kaszę łamaną. I na koniec koniecznie duuużo zieleniny, u mnie jest to najczęściej natka pietruszki. Pyyycha! Kontynuuj czytanie →

Risotto z borowikami

risotto z borowikami

Dziś przedstawiam kolejny przepis we włoskim stylu - risotto z borowikami. Tak się bowiem złożyło, że z ostatniego grzybobrania wróciliśmy z borowikami (prawdziwkami) w ponadprzeciętnej ilości. Bo prawie zawsze z Puszczy Noteckiej wracaliśmy z jakimś prawdziwkiem w koszyku, ale w porywach były to 3-4 sztuki, a czasem tylko jeden szlachetny grzybek. To dlatego, że w puszczy królują raczej rozmaite podgrzybki i ich zawsze zbieraliśmy najwięcej. A te borowiki to tylko ku uciesze i na osłodę - zawsze było ich za mało, aby ugotować z nich jakąś konkretną potrawę. Aż do teraz, gdy trafiliśmy w takie miejsce i taki czas, że udało nam się zebrać pełen kosz szlachetnych grzybów - borowików i rozmaitych koźlarzy. I jeszcze pierwsze w sezonie gąski zielonki na dokładkę. Kontynuuj czytanie →

Grzyby po rosyjsku

Kolejny sprawdzony sposób na przygotowanie leśnych "plonów" to grzyby po rosyjsku. Taki pomysł na przyrządzenie leśnych grzybów znalazłam wieki temu w gazetce kulinarnej "Smaki i aromaty". W latach 90-tych to był mój ulubiony kuchenny tytuł, niektóre numery wciąż przechowuję i korzystam z nich. Od czasu do czasu przepisy z tej gazetki przenoszę tu, na blog, bo chcę się z Tobą podzielić moimi ulubionymi recepturami. Tak jest i tym razem, grzyby po rosyjsku wyczytałam w gazecie już w 1998 roku i wciąż je lubię. Nie mam pojęcia, czy ten sposób przyrządzania leśnych grzybów ma coś wspólnego z Rosją i kuchnią rosyjską, ale smak jest niezapomniany, więc na pewno warto spróbować. Kontynuuj czytanie →