Insalata Caprese - sałatka z wyspy Capri

insalata caprese

Insalata Caprese to włoska nazwa znanej wszystkim i lubianej sałatki z sera mozzarella i pomidorów. "Danie o nazwie caprese opanowało globalistycznie cały świat. Znajdziemy je w każdej restauracji polskiej, włoskiej, czeskiej, hiszpańskiej czy kanadyjskiej. Wszędzie można zjeść tę sałatę, choć oczywiście nie wszędzie jeść ją warto. Właściwie w większości miejsc nie powinniśmy jej nawet zamawiać, bo poza najlepszymi włoskimi restauracjami prawie na pewno będziemy rozczarowani." - pisze Magda Gessler. "Taki hamulec ręczny warto sobie zaciągnąć szczególnie w restauracjach bez konkretnej orientacji czy kulinarnego kierunku, choć wiem skądinąd, że to właśnie w takich miejscach większość klientów zamawia caprese. Wiemy, że to danie mało kaloryczne i liczymy na to, że jakoś je przeżyjemy, że najgorsze nie będzie, w końcu to tylko sałata. Nasz radosny optymizm jednak daleki jest w takich sytuacjach od realizmu, a to, co ląduje w końcu przed nami, z prawdziwym caprese nie ma nic wspólnego poza nazwą." Kontynuuj czytanie →

Soupe au pistou - prowansalska zupa warzywna

Soupe au pistou

Soupe au pistou (czyli zupa z bazylią) to kwintesencja prowansalskich smaków. Ta przepyszna, lekka zupa jarzynowa, z której słynie Nicea, jest dziś jedną z wizytówek kuchni południowej Francji. Jesteśmy w Prowansji, zmysłowej krainie złocistego miodu, zieleni sosnowych lasów, kredowej bieli wapiennych skał. Zmieniające się stale barwy Prowansji zależą od tego, co właśnie kwitnie na wzgórzach, na polach, w dolinach. Kiedy na równinie Valensole zakwitnie lawenda, to nadaje tym okolicom zupełnie niezwykły szafirowo-liliowy koloryt. Od późnej wiosny unosi się w powietrzu oszałamiający zapach prowansalskich ziół, bez których nie istnieje, a z których słynie tutejsza kuchnia. Tymianek, bazylię, estragon dodaje się tu do wszystkiego. Kontynuuj czytanie →

Bazylia - jak przetworzyć nadmiar dobroci

bazylia

Bazylia pachnie obłędnie, odurza smakiem i aromatem. Lubicie bazylię? Bo my tak, lubimy, a nawet uwielbiamy i nie możemy się bez niej obejść. Zimą hoduję bidulkę w doniczce, a bazylia zachowuje się dzielnie i przez całą zimę obdarza nas pachnącymi listkami. Za to latem oddajemy jej honorowe miejsce w ogrodzie, tuż obok pomidorów. I jakoś tak co roku się dzieje, że zanim ja zdążę zagospodarować naszą bazylię - ona zdąży zakwitnąć. J. przynosi więc do domu wielką miskę, a raczej wanienkę ściętego bazyliowego ziela, a ja muszę coś z tym zrobić... Kontynuuj czytanie →