Szary sos do ryby na wigilię

szary sos

Dawniej przygotowywałam aromatyczny szary sos do wigilijnego karpia, ale zaprzestałam tej praktyki, gdy ryby przestały gościć na naszym stole. W tym roku przypomniałam sobie o wspaniałym korzennym sosie z czerwonym winem. Kupiłam bowiem pewnego "gotowca" - wegański odpowiednik kotlecików rybnych, bo bardzo chciałam ich spróbować. Nawiasem mówiąc - okazały się całkiem niezłe, naprawdę pachniały rybą. I tak sobie rozmyślałam, z czym je podać podczas wieczerzy wigilijnej, aż przypomniał mi się szary sos. Skoro był dobry do karpia i innych ryb, to pewnie do "rybnych" pulpetów też będzie pasował. Jak pomyślałam, tak zrobiłam, a piszę o tym dopiero po świętach, ponieważ był to impuls na ostatnią chwilę. Więc nie dało się opisać go wcześniej, przed świętami. Ale to nic, bo wielkopolski szary sos przyda się nam na wszystkie kolejne święta Bożego Narodzenia. Czyli za rok, za dwa i za dziesięć lat również. Kontynuuj czytanie →

Zupa z kalarepy, czyli śląska oberiba

zupa z kalarepy, czyli oberiba

Od późnej wiosny aż do jesieni, gdy na straganach można kupić młodą kalarepę wraz z liśćmi, na naszym stole pojawia się oberiba, czyli zupa z kalarepy. Oczywiście nie codziennie, ale od czasu do czasu. W Wielkopolsce gotuje się ją po prostu jako zupę z młodej kalarepki, a na Śląsku gospodynie używają nazwy oberiba. Nie jestem do końca pewna, czy to jest ta sama potrawa, ale podobieństwa są tak oczywiste, że obie zupy kalarepowe wydają mi się tożsame. Pewnie przyczyną był zabór pruski, który sprawił, że wiele potraw kuchni śląskiej i wielkopolskiej to dania bardzo do siebie podobne. Kontynuuj czytanie →