Moskole

moskole

Moskole są jednym z najmilszych kulinarnych wspomnień kilku naszych pobytów w Zakopanem. Nie raz i nie dwa ratowały nasze wegetariańskie brzuchy w krainie wszechobecnego mięsa, gdzie królują rozmaite "koryta" wypełnione boczkiem, żeberkami i karkówką. Albo mięsnymi przysmakami z grilla. Wszystko to piękne, pachnące i smaczne, ale co ma w tym światku mięsem i tłuszczem płynącym jeść skromny i cichy wegetarianin? Zazwyczaj może zamówić niektóre pierogi, pomidora z bundzem, oscypki z grilla lub patelni albo moskole, najczęściej z masłem czosnkowym. Próbowaliśmy tego wszystkiego, ale najmilej wspominamy moskole. A że w naszej okolicy ostatnio spadł śnieg, a my już dawno nie byliśmy na Podhalu (bo od nas to jest pioruńsko daleko), to nostalgicznie przygotowałam sobie te placki w domu. I przeniosłam się na chwilę do zupełnie innej rzeczywistości, wypełnionej górskimi wycieczkami, spacerami po dolinach tatrzańskich i muzyką Karpat. Kontynuuj czytanie →

Konfitura z jarzębiny i jabłek

konfitura z jarzębiny

Na początku listopada wybraliśmy się do lasu po dzikie owoce, w wyniku czego powstała konfitura z jarzębiny i jabłek. Cudowna, aromatyczna, słodko-gorzka konfitura jarzębinowa. Procedura jej przygotowania jest nieco bardziej skomplikowana, niż proste "owoce z krzaka na stół", ale warto się postarać. Bo jarzębina to wielki skarb dla zdrowia! Mamy własne jabłka, dojrzałe owoce jarzębiny też są łatwo dostępne za darmo, okazało się więc, że największego wkładu finansowego wymagał cukier, bardzo drogi w obecnym czasie. Mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni, bo w ościennych krajach polski cukier jest dużo tańszy, a to oznacza, że ceny w naszych sklepach zostały sztucznie wywindowane. Swoją drogą - ciekawe dlaczego i kto na tym korzysta? Może kiedyś się tego dowiemy... Kontynuuj czytanie →

Jabłecznik tradycyjny

jabłecznik tradycyjny

To jest wspaniałe ciasto na jesienny czas, taki właśnie jabłecznik tradycyjny piekła w dawnych czasach moja ciocia. Zawsze bardzo mi smakował, więc postanowiłam go sobie przypomnieć i odkopałam przepis w starym zeszycie. Oczywiście figuruje tam pod tytułem "Jabłecznik cioci Przemki", bo przecież nie może być inaczej 🙂 Moja Mama piekła jabłecznik na cieście półkruchym (link do receptury znajdziesz pod koniec wpisu). A tymczasem jabłecznik cioci to dwie warstwy biszkoptu z dodatkiem oleju, przełożone musem jabłkowym. Na wierzchu musi być warstwa słodkiego lukru, bo bez lukru to już nie jest to samo ciasto. Dla przeciwwagi wcale nie dodaję cukru do jabłek, którymi przekładam placek, ale tutaj każdy może to zrobić po swojemu. Wiele osób woli, gdy warstwa jabłkowa też jest słodka. My jednak lubimy kontrast. Kontynuuj czytanie →

Jarzębina - skarb z lasu

jarzębina

Jarzębina, czyli jarząb pospolity (Sorbus aucuaria L.) to krzew lub niewielkie drzewo, które znają dosłownie wszyscy, nawet małe dzieci. Chyba każdy robił w dzieciństwie korale z jarzębiny, czyli piękne, czerwone owoce nawlekał na nitkę. A potem wręczało się ten naszyjnik mamie lub ukochanej babci, a one cieszyły się z prezentu. Bo jarzębina jest piękna, jej dojrzałe owoce z daleka przyciągają wzrok i radują swoim płomiennym blaskiem. Każdy ją lubi. Obok jarzębiny nikt nie przejdzie obojętnie. Jedni wspomną słodkie dzieciństwo i ucieszą się pięknym widokiem, a inni postarają się zebrać jej owoce, aby maksymalnie wykorzystać walory korzystne dla naszego zdrowia. Bo warto wiedzieć, że jarzębina nie jest wyłącznie pięknym cackiem, klejnotem w jesiennym krajobrazie. To o wiele więcej! Jarząb pospolity stanowi wspaniałe źródło witamin, mikroelementów i rozmaitych substancji odżywczych. Kontynuuj czytanie →

Pigwa w rumie

pigwa w rumie

Pigwa w rumie to nie jest przepis na nalewkę, o nie! Ale mimo to jest to bardzo smaczny pomysł na te późnojesienne owoce - pigwa w rumie stanowi bowiem pyszny dodatek do herbaty i deserów. Przepis dostałam od naszych Sąsiadów, wraz z miską owoców pigwy. Było to w czasach, gdy jeszcze nie mieliśmy własnego drzewka, czyli w latach 90-tych. Teraz już od dawna mamy własną pigwę i dlatego przygotowuję z niej rozmaite pyszności, a przepisy na nie znajdziesz na końcu tego wpisu. Każda jesień to kolejne przetwory z pigwy. Czasem zupełnie nowe, a czasem wielokrotnie sprawdzone. Ten dzisiejszy przepis jest sprawdzony, ale nie przygotowywałam pigwy w rumie już od wielu lat. A teraz sobie o niej przypomniałam, przeglądając mój stary zeszyt z przepisami. Kontynuuj czytanie →