Kutia kresowa z orkiszem

kutia kresowa

Kutia kresowa nie jest moim rodzinnym przepisem. Mama przyrządzała kluski z makiem i to był nasz tradycyjny deser wigilijny. Natomiast smak kutii poznałam dzięki znajomej rodziców. Ona przywiozła przepis z kresów i częstowała mnie kutią w dzieciństwie, a ja zakochałam się w tym daniu na zabój. Już po jej śmierci, gdy byłam dorosłym człowiekiem, starałam się znaleźć dobry, sprawdzony przepis na kutię. Deser, który w obecnym czasie przygotowuję na święta, jest wypadkową smaku zapamiętanego z dzieciństwa, mnóstwa różnych przeczytanych przepisów, sugestii świętej Hildegardy i wielu własnych prób. Moja kutia kresowa zawiera najczęściej obłuszczone ziarno orkiszu, mak, miód i bogactwo bakalii. Dla mnie jest to kutia najlepsza na świecie, od lat obecna w naszym świątecznym menu. Jadamy ją głównie w okresie świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, aż do święta Trzech Króli. Kontynuuj czytanie →

Ogórki kiszone w soku własnym

ogórki kiszone w soku własnym

Sposób na ogórki kiszone w soku własnym podejrzałam na pewnym filmie o kiszeniu ogórków, link do źródła znajdziesz na końcu wpisu. Wszyscy kisimy ogórki w podobny sposób - zalewając składniki solanką z wody i soli. Jedni zalewają zimną solanką, a inni gorącą. Jedni starają się używać tylko kamiennej, niejodowanej soli do przetworów, a inni machają ręką i biorą zwykłą kuchenną sól jodowaną i zapewne z antyzbrylaczami, bo ona jest taka fajna - drobna, gładka i sypka. I - o dziwo - prawie każdemu udają się ogórki małosolne i kiszone, bo tak wielki tkwi w nich potencjał. To kiszenie jest po prostu łatwe, a przynajmniej całkiem dobrze udaje się w Polsce i całej wschodniej Europie, bo podobno w Hiszpanii czy we Włoszech to już nie jest takie proste i oczywiste. Tam w środowisku bytują inne drobnoustroje, a to bardzo utrudnia zwyczajne dla nas kiszenie ogórków. Kontynuuj czytanie →