Warzywa marynowane po turecku - tursu

warzywa marynowane

Sama nie wiem, czy bardziej są to warzywa marynowane, czy raczej kiszone. Bo wprawdzie przygotowuje się do mieszanki warzyw zalewę z dodatkiem octu winnego, ale później zostawia się słój w temperaturze pokojowej w celu dofermentowania i uzyskania pełnego bukietu smaków. Więc to takie trochę marynowane, a trochę kiszone warzywa. Nazywają się tursu i stanowią jeden z najważniejszych składników tureckiej kuchni. Warzywa marynowane, czyli tursu, podaje się w Turcji niemal do każdego posiłku. W niektórych rodzinach żaden posiłek nie jest uważany za kompletny bez miski takich warzyw na stole. Towarzyszą zarówno potrawom z mięsa pieczonego lub grillowanego, jak i pilawom oraz kanapkom. Zwyczajowo podaje się tursu do szklaneczki raki, araku lub ouzo. Kontynuuj czytanie →

Sałatka jogurtowa z buraczków - meze po turecku

sałatka jogurtowa z buraczków

Dziś sałatka jogurtowa z buraczków, o której prawie zapomniałam. Ale na szczęście przeglądałam niedawno blog Emilii Temizkan w poszukiwaniu czegoś zupełnie innego i ponownie trafiłam na ten przepis. Naprawdę na szczęście! Blog Turcja od kuchni obserwuję od wielu lat i od czasu do czasu przyrządzam coś według przepisów Emilki. Jedną z przekąsek, którą kiedyś przygotowałam na wieczór turecki, była sałatka jogurtowa z buraczków. Wchodziła w skład kilku meze obecnych na stole imprezowym i bardzo wszystkim smakowała. Robię ją więc ponownie i przepisem dzielę się z moimi Czytelnikami. Przekąska jest pyszna, prosta, urodziwa i idealnie nadaje się na upały. Zapewne najbardziej przypadnie do gustu małym księżniczkom, a to za sprawą optymistycznego, różowego koloru. Dużym księżniczkom też się spodoba 🙂 Kontynuuj czytanie →

Mizeria do słoików

mizeria do słoików

Mizeria do słoików powstała trochę z konieczności, gdy się okazało, że na naszych krzaczkach urosły ogórki nieco zbyt duże do kiszenia. W ostatni weekend wyjechaliśmy tylko na dwa dni i tuż przed wyjazdem J. zebrał wszystkie podrośnięte ogórki, które w większości wylądowały w kamionkowym garnku przeznaczonym na małosolne. To, co nie zmieściło się do garnka, zabraliśmy z sobą, żeby mieć jakieś świeże warzywa do pogryzania na śniadanie i kolację. Krótki wypad udał się wspaniale! Pogoda dopisała, jezioro było czyste, a woda ciepła. Mogłam sobie do woli pływać na materacu, o czym marzyłam od bardzo dawna, tylko nigdy nie było odpowiednich warunków. Bo ja lubię się kąpać tylko podczas upałów i w naprawdę ciepłej, bardzo przyjemnej wodzie. Po tych atrakcjach wróciliśmy do domu wieczorem, a zaraz następnego ranka mąż przyniósł z ogrodu dwa wiaderka świeżych ogórków. Kontynuuj czytanie →

Carpaccio z buraków na trzy sposoby

carpaccio z buraków

Buraccio, czyli carpaccio z buraków, przygotowuję raz na jakiś czas na kolację albo na jakieś małe przyjęcie. Do jego podania na imprezie trzeba mieć bardzo duży płaski talerz, bo tylko wtedy prezentuje się naprawdę ładnie. Buraki na carpaccio najlepiej byłoby upiec, ale można je też ugotować w skórkach (w szybkowarze będzie najszybciej), a nawet kupić już ugotowane w sklepie. Wiesz na pewno, że w wielu sklepach można kupić ugotowane buraki, zapakowane próżniowo. Taki półprodukt jest wielkim ułatwieniem, jeśli nie masz czasu piec albo gotować buraków, bo goście już stoją za progiem. Dlatego zawsze mam w domu paczkę gotowanych buraków, tak na wszelki wypadek. Dzięki temu mogę buraccio przygotować zawsze wtedy, gdy tylko najdzie mnie ochota, nawet zupełnie bez planu. Kontynuuj czytanie →