Żywokost, czyli sto procent satysfakcji

żywokost - stanowisko

Zapragnęłam znaleźć żywokost, odkąd dowiedziałam się o jego cudownych właściwościach. Najbardziej pożądany jest jego korzeń, ale ten zdobywamy mniej więcej od października do marca. Praca łopatą do łatwych i przyjemnych nie należy, a przy tym trzeba wiedzieć, gdzie kopać. Dlatego od ponad roku uparcie poszukiwałam żywokostu w miejscach, o których wiem, że potencjalnie powinien tam rosnąć. To nie jest łatwa sztuka, tym bardziej, jeśli roślinę zna się wyłącznie ze zdjęć i rycin. Siedliska przyjazne dla żywokostu to obrzeża jezior i strumieni wolno płynących, mokre łąki, zarośla, rowy, podmokłe lasy. Rośnie na żyznych i wilgotnych glebach. Kontynuuj czytanie →

Czarny bez dla zdrowia i smaku - kwiaty

czarny bez

Czarny bez (Sambucus nigra) - zwany również bzem aptekarskim, bzem lekarskim, bzowiną, hyćką, holundrem, a także bzem białym ze względu na piękne kwiaty - jest to krzew lub niewysokie drzewo z rodziny przewiertnicowatych. Kwitnie od maja do czerwca, kwiaty mają intensywny, duszący zapach, który ja osobiście uwielbiam. Ty też lubisz zapach kwitnącego bzu? Kwiaty zawierają w sporej ilości olejki eteryczne, glikozyd cyjanowodorowy (sambunigrynę), flawonoidy (rutynę, kwercetynę, kemferol), kwasy organiczne, garbniki i sole mineralne. Taka kompozycja składników decyduje o właściwościach napotnych i przeciwgorączkowych kwiatów, które działają też moczopędnie. Ze względu na właściwości przeciwzapalne stosuje się je także do płukania chorego gardła i okładów przy zapaleniu spojówek. Napary z kwiatów czarnego bzu przy przeziębieniach mają wielokrotnie silniejsze działanie, niż napary z lipy. Zawarta w kwiatach rutyna uszczelnia naczynia krwionośne i poprawia ich elastyczność. Kontynuuj czytanie →

Impresje zlotowe

impresje zlotowe

Gdy w niedzielny wieczór wróciliśmy do domu, przepełniały nas impresje zlotowe. Wciąż nie mogę i nie chcę otrząsnąć się z tych wrażeń. Pozwalają mi żyć jak w bajce, wśród ludzi jeszcze bardziej zakręconych niż my, pełnych wiedzy, pasji i chęci dzielenia się tym z innymi. Mentalnie wciąż jeszcze jesteśmy na III Zlocie Zielarskim w Górach Sowich i wcale nie chce nam się stamtąd wyjeżdżać. Chyba nie potrafię opisać tego, w czym mieliśmy szczęście uczestniczyć. To dlatego zatytułowałam ten post "Impresje zlotowe". Kontynuuj czytanie →