Kartacze albo cepeliny z soczewicą

Po raz pierwszy przepyszne kartacze jedliśmy w Gołdapi, lata świetlne temu. Jeszcze w latach 90-tych. Jejku, to naprawdę było tak dawno?  Wtedy były to cepeliny z mięsem. Wiele lat później próbowaliśmy tego przysmaku na Suwalszczyźnie, między innymi w okolicach miejscowości Wigry. Tym razem już bezmięsne, wegetariańskie. Nasze były z serem i choć smakowały nam, poszukiwaliśmy raczej wersji zapamiętanej wcześniej – pieprz, cebulka, majeranek. Tyle, że bez mięsa. Nie znaleźliśmy, postanowiłam więc zrobić je sama. Wiem, że rozmaite alternatywne rozwiązania nie oddadzą mięsnego smaku, ale akurat soczewica radzi sobie w tej roli bardzo dobrze. Nie jestem pewna, czy kartacze albo cepeliny nadziewane soczewicą to suwalsko-litewska klasyka pogranicza, ale te kluski są naprawdę bardzo smaczne.kartacze albo cepeliny Continue reading

Paprykarz z grzybów

Przepis na paprykarz z grzybów pochodzi od Roberta Makłowicza za pośrednictwem Janiolki piszącej bloga KULINARNY EKSPERYMENT SOBOTNI – PRZEPISY DLA CIEKAWSKICH. Lubię do niej zaglądać, zawsze coś tam ciekawego znajdę, zawsze coś mnie zainspiruje. Czasem modyfikuję jej przepisy, a czasem wykorzystuję je bez głębszego zastanowienia. Zawsze z sukcesem. Ale paprykarz kojarzy mi się także z naszą krótką podróżą na Węgry, która bardzo nam się podobała. Tam próbowaliśmy paprykarzu, choć nie grzybowego.Wrócimy tam wkrótce, może na winobranie w regionie Eger lub Tokaj? Przepis Makłowicza pochodzi prawdopodobnie z programu “Smak Węgier” (nie jestem pewna, nie doszukałam się). W oryginale pan Robert wykorzystał boczniaki. Po węgiersku ta potrawa nazywa się Gombapaprikas. I choć nie mam pewności, że na pewno mowa o tej samej potrawie, to jednak przepis Janiolki jest na tyle smaczny, że warto go przytoczyć.paprykarz z zgrzybów Continue reading

Marynowane maślaki

Dziś pokażę marynowane maślaki. Parę dni temu pojawił się w naszym pobliskim lesie prawdziwy wysyp tych grzybków. Jeszcze tydzień wcześniej znaleźliśmy tylko kilka, ilość w sam raz do urozmaicenia jajecznicy. A teraz – proszę Państwa, godzinka w lesie i dwa kosze maślaków! I jeszcze sporo małych zostało, więc za dwa dni znów sprawdzimy, co tam wyrosło. A tymczasem zapraszam na marynowane maślaki.marynowane maślaki Continue reading