Insalata Caprese – sałatka z wyspy Capri

Insalata Caprese to włoska nazwa znanej wszystkim i lubianej sałatki z sera mozzarella i pomidorów. „Danie o nazwie caprese opanowało globalistycznie cały świat. Znajdziemy je w każdej restauracji polskiej, włoskiej, czeskiej, hiszpańskiej czy kanadyjskiej. Wszędzie można zjeść tę sałatę, choć oczywiście nie wszędzie jeść ją warto. Właściwie w większości miejsc nie powinniśmy jej nawet zamawiać, bo poza najlepszymi włoskimi restauracjami prawie na pewno będziemy rozczarowani.” – pisze Magda Gessler. „Taki hamulec ręczny warto sobie zaciągnąć szczególnie w restauracjach bez konkretnej orientacji czy kulinarnego kierunku, choć wiem skądinąd, że to właśnie w takich miejscach większość klientów zamawia caprese. Wiemy, że to danie mało kaloryczne i liczymy na to, że jakoś je przeżyjemy, że najgorsze nie będzie, w końcu to tylko sałata. Nasz radosny optymizm jednak daleki jest w takich sytuacjach od realizmu, a to, co ląduje w końcu przed nami, z prawdziwym caprese nie ma nic wspólnego poza nazwą.”_igp2123 Continue reading

Słowo o seksualności i aborcji

Musiałam, po prostu musiałam zacytować te słowa o seksualności i aborcji, z którymi zgadzam się co do joty, co do litery. Pochodzą stąd, nie zmieniłam niczego. Przepraszam Was za ten „polityczny” wpis. Nie jestem zwolenniczką aborcji, właściwie jestem jej przeciwna. Ale nigdy nie poprę pozbawiania kobiet możliwości decydowania o swoim ciele i o płodzie, który być może noszą w swoim łonie. Ani karania kobiet i lekarzy za podjęcie jakichkolwiek kroków. Uważam, że tę trudną przecież decyzję każda kobieta musi podjąć sama i rozważyć ją w swoim sumieniu. Bo to jej sumienie będzie obciążone ewentualnym poczuciem winy. Wyobrażam sobie, że to musi być najtrudniejsza decyzja w życiu i w dodatku nigdy nie da się o niej zapomnieć. Ale to nadal kobieta, potencjalna matka, powinna podjąć tę najtrudniejszą decyzję. Nie lekarz, nie minister, premier, poseł, ksiądz. Ani jej matka, babka czy ciotka. Ani sędzia czy prokurator. Takie sprawy trzeba załatwić z własnym sumieniem, bo nawet kara więzienia (której jestem z wszystkich sił przeciwna) nie zmniejszy ani nie wyeliminuje ewentualnych wyrzutów i poczucia winy. Żeby można było dalej żyć, trzeba mieć siłę przebaczyć samej sobie. Albo nie decydować się na aborcję. Nikt i nic nie powinno wpływać na tę decyzję, tylko wgląd w siebie i podjęcie decyzji we własnym sumieniu.  Nie napisałabym tego lepiej, dlatego pozwalam sobie zacytować w całości. Poczytajcie!

z20732580q-czarny-protest-pod-sejmem-przeciw-zaostrzeniu-pr

Continue reading

Ratatouille – prowansalski gulasz warzywny

Latem i wczesną jesienią, gdy wszystkie warzywa kipią smakiem, robię ratatouille w wersji z Nicei. Bowiem na ratatuję jest we Francji tyle przepisów, ile na bigos w Polsce – nie ma jedynej słusznej, sztywnej receptury. Tego pysznego warzywnego gulaszu, długo duszonego, próbowałam podczas pobytu w Nicei przed kilku laty. Zakochałam się bez pamięci! Zasmakował mi tak bardzo, że teraz każdej jesieni przygotowuję ratatouille według tej „klasycznej” receptury. Najczęściej przygotowuję bardzo dużą porcję, którą swobodnie najedzą się dwie głodne osoby, a resztę zamykam w słojach na trudny zimowy czas. Zajadanie takiego letniego ratatouille w mroźny lub pochmurny zimowy dzień – to dopiero jest przyjemność, polecam każdemu!_igp1970 Continue reading

Tonik Larendogra – naturalny specyfik

Tonik Larendogra zrobiłam już w ubiegłym roku pod wpływem sugestii Klaudyny Hebdy, która opisała ten specyfik w swojej książce o kosmetykach naturalnych. Powstał on jako dość swobodna interpretacja słynnego, historycznego przepisu na pachnidła. Opowieść Klaudyny była tak sugestywna i inspirująca, że zdecydowałam się nawet na zakup wody toaletowej, robionej na wzór słynnej Wody Królowej Węgier, Elżbiety Łokietkówny! Ja, która nie używam perfum i nie lubię obcych zapachów, uległam czarowi wody toaletowej, pachnącej naturalnymi olejkami eterycznymi…_igp1835 Continue reading